Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzeczniczka SG o Syryjce zatrzymanej pod Michałowem: Chciała wrócić na Białoruś

13 stycznia 2022, 10:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anna Michalska
<p>Rzecznik prasowy Straży Granicznej por. Anna Michalska</p>/PAP
28-letnia obywatelka Syrii, która została zatrzymana w okolicy Michałowa, była zdrowa i odmówiła złożenia wniosku o objęcie ochroną międzynarodową w Polsce; chciała wracać na Białoruś - przekazała w czwartek rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska.

O obywatelce Syrii w środę wieczorem pisały niektóre media. Kobieta została zatrzymana we wtorek przez funkcjonariuszy z Placówki SG w Michałowie. Sprawą Syryjki, jak wyjaśniła rzeczniczka SG, interesowali się aktywiści i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

 - poinformowała por. Michalska. Migrantka skarżyła się na bóle brzucha, ich powodem najprawdopodobniej była miesiączka.

Por. Michalska: Powiedziała, że chce wracać na Białoruś

Jak poinformowała rzeczniczka SG, lekarze zdecydowali, że stan zdrowia Syryjki jest dobry i nie ma potrzeby pozostawiania jej w szpitalu.  - zaznaczyła funkcjonariuszka.

Por. Michalska poinformowała, że w środę w Placówce SG w Michałowie Syryjka "kategorycznie odmówiła złożenia wniosku o objęcie ochroną międzynarodową w Polsce". - dodała porucznik.

 - wyjaśniła rzeczniczka SG.

Syryjka złożyła pisemne oświadczenie

Jak zaznaczyła, cudzoziemka złożyła pisemne oświadczenia, że czuje się dobrze, nic jej nie dolega oraz, że nie chce składać wniosku o ochronę międzynarodową w Polsce. - dodała por. Michalska.

Rzeczniczka SG zapewniła, że wszystkie czynności były prowadzone z udziałem tłumacza.

Por. Michalska wskazała, że powodem, dla których migranci nie chcą ubiegać się o ochronę międzynarodową w Polsce, jest fakt, że nie jest to ich kraj docelowy. Złożenie wniosków uchodźczych w Polsce oznacza natomiast, że to tu otrzymają decyzję. Osoby, które złożą taki wniosek, są rejestrowane na terytorium RP, pobierane są od nich odciski palców i gdziekolwiek nie zostaną zatrzymane, zostaną odesłane do Polski. Według rzeczniczki zdarza się, że migranci rezygnują z pełnomocnictw oferowanych przez aktywistów, gdy dowiadują się, co niesie za sobą złożenie wniosku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj