W ocenie Skrzypczaka sytuacja humanitarna w oblężonym przez wojska rosyjskie Mariupolu jest tragiczna i w najbliższym czasie nic jej nie zmieni. Powodem jest m.in. to, że wojska ukraińskie znajdują się obecnie w odległości ok. 100 kilometrów od miasta.
- zaznaczył Skrzypczak.
Były dowódca sił lądowych wskazał, że w obecnej sytuacji, która rysuje się na froncie, Rosjan nie stać już na szturm Mariupola. zaznaczył.
Dodał, że obecnie Rosjanie przygotowują duże uderzenie z kierunku południowego w kierunku na Izium i Charków. powiedział.
Zaznaczył, że Rosjanie dążą do tego, aby okrążyć wojska ukraińskie na zachód od Doniecka i Ługańska, będą robili wszystko, żeby zdobyć obwody ługański i doniecki w ich administracyjnych granicach sprzed wojny.
- ocenił.
Pytany o scenariusz, w którym ludność cywilna zostałaby ewakuowana z Mariupola drogą morską, np. z pomocą NATO odpowiedział, że wyklucza takie rozwiązanie. Jednocześnie zaznaczył, że nie można wykluczyć akcji humanitarnej, w której to Czerwony Krzyż wynająłby statki pasażerskie, którymi ewakuowano by ludność cywilną drogą morską z Mariupola. Podkreślił jednak, że na takie rozwiązanie musiałaby się zgodzić Rosja. Inaczej "każdy statek, który podpłynie do Mariupola" będzie ostrzeliwany i niszczony.
W niedzielę AFP poinformowała, że prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że "dziś, pojutrze zamierza znów rozmawiać z Władimirem Putinem w sprawie zorganizowania ewakuacji ludności z Mariupola obleganego przez Rosjan od tygodni".
W niedzielę został uruchomiony nowy korytarz humanitarny z tego zniszczonego w 60 proc. przez wojska rosyjskie miasta, w którym życie straciło już blisko 2 tys. mieszkańców. Liczne inicjatywy ewakuacji cywilów z Mariupola były torpedowane przez agresora - zaznacza AFP, dodając, że obie strony konfliktu systematycznie oskarżają się o zrywanie zawieszenia broni.