Synoptyk wyjaśnił, że "źródłem upału są zwrotnikowe masy powietrza, które ukształtowały się w 'hiszpański pióropusz', który wędrował niesiony przez układy baryczne, przez wiatr z Afryki, poprzez Hiszpanię, Francję, kraje Beneluksu, Niemcy do Polski".

Reklama

Upał, choć krótki, bo na jednym obszarze nie będzie trwał dłużej niż dwa dni, a przez cały kraj przejdzie przez trzy dni, będzie bardzo silny. - Nie jesteśmy w zasięgu zwykłego upału, ale upału ekstremalnego - podkreślił Barczyk.

Dziś na Ziemi Lubuskiej temperatura osiągnie ok. 34 st. C. - Nadchodząca noc będzie tropikalna. Temperatura nie spadnie poniżej 20 st. C. Termin "noc tropikalna" jest ważnym parametrem, bo określa zdolność do nocnego wypoczynku po upalnym dniu. Jeżeli temperatura jest powyżej 20 stopni, to regeneracja po upale jest już trudna - wytłumaczył meteorolog.

Aktualna pogoda, prognoza pogody>>>

- Odpoczynek będzie ważny, bo choć na niedzielę prognozujemy 36 st., to jednak lokalnie temperatura może poszybować do 37 stopni Celsjusza, szczególnie na Ziemi Lubuskiej - dodał. Zwrócił uwagę, że "tak wysokie temperatury w czerwcu nie są zjawiskiem niezwyczajnym". W czerwcu ubiegłego roku w Słubicach i w Świnoujściu były temperatury przekraczające 36 st. C. - Rekordy temperatury dla czerwca sięgają 38,3 st. C. Obecnie jesteśmy niebezpiecznie blisko rekordowych temperatur - ocenił Barczyk.

Reklama

W niedzielę upał dosięgnie całą Polskę, poza pasem nadmorskim. Tam temperatura może nie przekroczyć nawet 20 st. C, a to za sprawą wiatru od morza. Bez upału będzie jeszcze w Suwałkach – 28 st. C. w Kłodzku i Zakopanem – 28–27, podobnie w Sanoku.

Reklama

Noc znów będzie bardzo ciepła. Tym razem na Śląsku i w Małopolsce – blisko 20 st.

W poniedziałek zacznie się robić upalnie na południowym wschodzie. Do wieczora taka pogoda utrzyma się na Podkarpaciu.

- Natomiast na pozostałym obszarze nastąpi znacząca zmiana pogody. Zachodnia część Polski będzie w zasięgu chłodnego powietrza, przelotnych opadów i burz. Od Śląska po Podlasie mogą wystąpić gwałtowne burze z silnym wiatrem, ulewnym deszczem i gradem - powiedział Barczyk.