Dziennik Gazeta Prawana logo

Bestialskie zachowanie rolników. Znęcali się nad krowami, teraz trafili do aresztu

22 sierpnia 2022, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Krowy, hodowla
<p>Krowy, hodowla</p>/Shutterstock
Dwie osoby podejrzane o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad stadem krów w jednym z gospodarstw koło Pisza na Mazurach zostały w poniedziałek aresztowane. Zamknięte w oborze zwierzęta stały zanurzone w odchodach.

Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Piszu zastosował wobec właścicielki gospodarstwa Ewy P. i jej syna Wojciecha P. tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy. Według śledczych następstwem znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad co najmniej 90 sztukami bydła była śmierć co najmniej 46 krów i cieląt. Wstępnie ustalono, że do przestępstwa miało dochodzić od września 2021 r.

Zwierzęta były przetrzymywane w drastycznych warunkach. Stały zanurzone - niektóre po szyje - w brei z własnych odchodów wymieszanych z wodą, wypływającą prawdopodobnie z pękniętej rury. Część z nich nie przeżyła. Te, które udało się wydobyć, były wyczerpane i wygłodzone, czasem także pokaleczone.

Jak powiedział PAP prokurator Bogdan Dąbrowski, poziom gnojowicy był tak wysoki, że uniemożliwiał zwierzętom - zwłaszcza mniejszym sztukom i cielętom - położenie się, żeby odpocząć. - wskazał.

Akcja ratowania krów

Sprawa wyszła na jaw po anonimowym, telefonicznym zgłoszeniu do powiatowego inspektoratu weterynarii w Piszu, który - po potwierdzeniu tej informacji na miejscu - zawiadomił policję. W akcję ratowania zwierząt włączyły się inne służby i osoby, w tym organizacje broniące praw zwierząt. O sprawie stało się głośno, gdy inspektorzy Animals zaczęli relacjonować przebieg akcji ratowniczej w mediach społecznościowych.

Akcję ratowania 44 krów i cieląt, które znaleziono żywe, prowadzono od piątku. W tym dniu wydobyto zwierzęta z obory na zewnątrz. Do końca weekendu przewieziono je - w porozumieniu z gminą - do miejsc wskazanych przez organizacje broniące praw zwierząt. Mają tam zapewnione odpowiednie warunki, pielęgnację i opiekę weterynaryjną. Nie wiadomo jednak, ile z nich ostatecznie przeżyje, bo wiele jest w złym stanie - co najmniej jedna sztuka padła już po transporcie.

 - powiedział PAP Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt.

Jego zdaniem, stan uratowanego bydła - wyczerpanie, niedożywienie, rany na ciele, poprzerastane racice, oklejenie odchodami - świadczy, że rażące zaniedbania w opiece nad nimi trwały być może od miesięcy.

Bielawski dodał, że organizacje zaangażowane w akcję ratowania krów spod Pisza - OTOZ Animals, Pogotowie dla Zwierząt i Fundacja Pańska Łaska - przystąpiły do sprawy jako tzw. wykonujący prawa pokrzywdzonego, a potem zamierzają występować w sądzie jako oskarżyciele posiłkowi.

Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Jerzy Koronowski poinformował PAP, że ostatnia wizyta powiatowego lekarza w tym gospodarstwie odbyła się w ubiegłym roku i wówczas było wszystko w porządku. Zaznaczył, że wizyty w ramach nadzoru weterynaryjnego w gospodarstwach rolnych utrzymujących bydło powinny odbywać się w przedziałach, co 2-3 lata, zależnie od analizy ryzyka.

 - powiedział Koronowski.

Stwierdził, że ma "wielki żal" do mieszkańców tej wsi, że nikt wcześniej nie powiadomił gminy, inspekcji weterynaryjnej, policji albo innej instytucji.

 - ocenił wojewódzki lekarz weterynarii.

autor: Marcin Boguszewski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj