Komentując w środę w TOK FM komunikację PKN Orlen odnośnie cen paliw, prezes PFR powiedział, "że PKN znalazł się w trudnej sytuacji w ubiegłym roku, bo z jednej strony już od lata ceny ropy na świecie spadały, co tworzyło przestrzeń do obniżania tych cen. Złoty się również umocnił do dolara, co również powodowało, że te ceny mogły być niższe i one trochę spadły, natomiast te spadki nie były tak głębokie, jak mogłyby być."
Obawy Orlenu
– przekazał Borys. Dodał, że marże Orlenu "nie były tajemnicą, bo spółka co miesiąc publikuje swoje marże rafineryjne."
Prezes PFR ocenił, że rynek paliw w Polsce mierzy się z dwoma problemami. - zaznaczył.– wskazał Borys. Przyznał, iż "obawy o to, że rzeczywiście może być za mało paliw w stosunku do popytu, mają pewne swoje uzasadnienie".
"Od stycznia ceny nie wzrosły"
Jak zauważył zarazem, to "że od stycznia te ceny nie wzrosły o tyle, ile wynosi teraz powrót do wyższej stawki VAT, spowoduje, że inflacja w pierwszym kwartale na pewno już "nie dotknie" 20 proc.".
– kontynuował Paweł Borys.
Odnosząc się do zawartych w KPO zobowiązań dot. efektywnego podnoszenia wieku emerytalnego, Borys zwrócił uwagę, że "pomimo powrotu do niższego wieku emerytalnego, w Polsce rośnie aktywność zawodowa. Od siedmiu lat przekroczyliśmy średnią unijną europejską". - dodał. – zauważył prezes PFR.
Prezes PFR: Rząd koncentruje się na czymś innym
Zastrzegł, że jest zwolennikiem tworzenia form zachęcających ludzi do aktywności zawodowej, a w Polsce nie ma akceptacji dla wyższego wieku emerytalnego. Pytany w TOK FM o waloryzację 500+, Borys przekazał, że nie ma informacji, "żeby rząd w tej chwili podejmował w tym zakresie jakiekolwiek decyzje". - wyraził opinię.
– zwrócił uwagę. – podsumował.