W opublikowanej we wtorek rozmowie z portalem i.pl Błaszczak został zapytany o plany związane z powstaniem nowej dywizji polskiego wojska - 1 Dywizji Piechoty Legionów, która działać będzie na północnym wschodzie kraju, przede wszystkim w woj. podlaskim. Koncepcję stworzenia nowej jednostki Błaszczak przedstawił w poniedziałek podczas konferencji w Białymstoku.
- podkreślił szef resortu obrony.
Jak ocenił, trzecia dywizja w regionie - obok 16 Dywizji Zmechanizowanej w woj. warmińsko mazurskim i 18 Dywizji Zmechanizowanej rozlokowanej na wschód od Warszawy i na Lubelszczyźnie - ma "zamykać" dostęp do Polski. Pytany, czy zadaniem nowej dywizji będzie obrona tzw. przesmyku suwalskiego, wskazał, że to domena 16 Dywizji.
Dodał, że dla tej jednostki "najbliższy czas to będzie prawdziwy przełom, gdyż do jej jednostek trafia już sprzęt z wielkich kontraktów koreańskich". - zadeklarował szef MON.
Błaszczak zaznaczył, że szybkie tempo formowania nowej dywizji jest wpisane - obok "bezprecedensowych" zamówień sprzętowych - w "szeroki zamiar budowy prawdziwej potęgi lądowej w Europie". - stwierdził.
Błaszczak: Zakładamy walkę o każdy skrawek Polski
- dodał.
Błaszczak podkreślił, że po pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę Polska jest krajem w bezpośredniej styczności z wojną. - oświadczył.
Szef MON został zapytany również o sprawę przekazania Ukrainie przeciwlotniczych baterii Patriot z sił niemieckich. - stwierdził.
- ocenił Błaszczak.
Rozmieszczenie niemieckich Patriotów
Dopytywany o rozmieszczenie w Polsce niemieckich Patriotów - co zadeklarowała po upadku rakiety w Przewodowie niemiecka minister obrony Christine Lambrecht - szef MON odparł, że "prowadzone są konsultacje wojskowe w sprawie rozmieszczenia w woj. lubelskim systemu Patriot, który będzie wpięty w polski system dowodzenia".
W czwartek, po rozmowie telefonicznej prezydenta USA Joe Bidena i kanclerza Niemiec Olafa Scholza, rządy Stanów Zjednoczonych i RFN ogłosiły m.in., że przekażą Ukrainie wozy bojowe piechoty obu państw - odpowiednio M2 Bradley oraz Marder - a także, ze strony niemieckiej, baterię Patriotów.
20 listopada minister obrony Niemiec Christine Lambrecht zaproponowała wsparcie Polski należącymi do Bundeswehry zestawami Patriot i myśliwcami Eurofighter, które wzmocniłyby ochronę polskiej przestrzeni powietrznej. Propozycja wiązała się z wydarzeniem z 15 listopada, gdy podczas rosyjskiego ostrzału rakietowego Ukrainę na polskie terytorium blisko granicy polsko-ukraińskiej w Przewodowie spadł pocisk, powodując śmierć dwóch osób. Według polskich władz najprawdopodobniej był to wypadek spowodowany upadkiem rakiety ukraińskiej obrony powietrznej.
21 listopada wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak oświadczył na Twitterze, że z satysfakcją przyjął propozycję niemieckiej minister obrony. Zapowiedział, że zaproponuje, by system stacjonował przy granicy z Ukrainą. Dwa dni później poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie zostały przekazane Ukrainie. Następnego dnia niemiecka minister obrony stwierdziła, że proponowane Polsce Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium Sojuszu.
Na początku grudnia Błaszczak przekazał, że strona niemiecka zgodziła się, aby zestawy Patriot Bundeswehry zostały wpięte w polski system dowodzenia. W grudniu, podczas wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie, USA zapowiedziały przekazanie Ukrainie zestawu Patriot.
autor: Mikołaj Małecki