Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie miasta biją się o reżyserów

7 czerwca 2009, 18:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polskie miasta biją się o reżyserów
Inne
Polskie miasta znalazły nowy sposób na promocję. Wzorem zachodnich metropolii stworzyły specjalne budżety filmowe - w sumie 10 mln zł. Pieniądze mają posłużyć do przyciągania reżyserów, którzy w swoich filmach muszą spełnić tylko jeden warunek: odpowiednio atrakcyjnie pokazać sponsora w swojej produkcji. W ten sam sposób, Barcelona ściągnęła Woodego Allena. Czy doczekamy hitu w rodzaju „Vicki, Cristina, Wrocław” ?

Na razie oferowane sumy działają na rodzimych filmowców. Wrocławski rynek, plac Solny, mosty na Odrze – takimi obrazkami zaczynają się kolejne odcinki nowego serialu telewizyjnej „Dwójki” „Tancerze”.

Jan Jakub Kolski porzucił swoje ulubione plenery pod Łodzią, gdy Na potrzeby wchodzącego właśnie na ekrany filmu „Afonia i Pszczoły” ratusz w Kłodzku zamieniono w siedzibę UB, a w pobliskim Żelaźnie wykreowano jarmark żydowski.

Główny bohater komedii „Zgorszenie publiczne”, która do kin wejdzie za kilka miesięcy, to tradycyjne śląskie osiedle familoków Fytel. Choć akcja filmu dzieje się w Bytomiu, to zdjęcia do niego kręcono w Rudzie Śląskiej i w dawnej Hucie Kościuszko w Chorzowie. "Chcemy pokazać, jak ciekawy i niepowtarzalny jest cały Śląsk" - mówi Cecylia Gasz-Płońska, dyrektor śląskiego funduszu filmowego utworzonego przez największe miasta regionu, głównie Katowice.

Podobne fundusze mają inne metropolie. Najwięcej wyda w tym roku Niebawem dołączą do nich również Lublin i Warszawa. Po co to robią? "Pokazanie miasta w filmie lub serialu to jedna z najskuteczniejszych metod promocji" odpowiadają zgodnie przedstawiciele samorządów.

>>> Sandomierz chce być jak Nowa Zelandia

Ich słowa potwierdzają filmowcy. - mówi znany reżyser Janusz Zaorski. - "Jak pierwszy raz pojechałem do Rzymu, to od razu pobiegłem zobaczyć fontannę di Trevi, w której kąpała się Anita Ekberg w „Słodkim życiu” Felliniego" - dodaje.

Pionierem filmowego sponsoringu w polskim wydaniu jest Bydgoszcz. Efekt był tak dobry, że w tym roku Bydgoszcz zdecydowała się wyłożyć kilkadziesiąt tysięcy złotych na jeden odcinek uwielbianego przez widzów „M jak miłość”. Kraków poszedł jeszcze dalej i dogadał się z TVN. Dzięki temu to pod Wawelem kręcone będą wszystkie odcinki nowego serialu „Po prostu Majka”.

Apetyty są jednak zdecydowanie większe. "Prawdziwy sukces dało by jednak dopiero ściągnięcie do nas produkcji zagranicznych" - uważa producent filmowy Dariusz Pietrykowski. - dodaje Pietrykowski. Paryż od lat 70. ma ulgi dla zagranicznych producentów filmowych. Podobnie jak od połowy lat 90. walczy o filmowców Praga.

>>> Polski serial wypromował wakacje na Maderze

Po sukcesie „Vicki, Cristina, Barcelona” Woody’ego Allena, do którego 1,5 mln euro dołożył samorząd Barcelony, polskie miasta chcą przyciągnąć również zagraniczne gwiazdy. Wrocław wspomoże 600 tys. zł najnowszy film Wiesława Saniewskiego „Wygrany”, między innymi dlatego, że reżyser stara się, by zagrali w nim Omar Shariff i Harvey Keitel. "Jeśli uda się ich ściągnąć, będziemy mieli szanse na światowy hit i promocję Wrocławia na ogromną skalę" - mówi wiceszef dolnośląskiego funduszu filmowego Rafał Bubnicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj