Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie poznamy prawdy o śmierci Stańczaka?

27 lipca 2009, 21:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Możemy nigdy nie poznać pełnej prawdy o śmierci Piotra Stańczaka, zamordowanego przez talibów w Pakistanie. Nasza prokuratura przyznaje: przesłuchanie dwóch zatrzymanych Pakistańczyków będzie niezwykle trudne, a ich ekstradycja niemożliwa. A jeśli pakistański sąd uzna ich winę, zostaną straceni, zanim polscy śledczy pojadą do Islamabadu.

Nasi prokuratorzy zdążyli dopiero wystąpić z prośbą o przejrzenie protokołów z przesłuchania pojmanego 16 lipca , który przyznał się do udziału w morderstwie geologa. W przypadku , zatrzymanego w miniony weekend i podejrzewanego o - prośba jest dopiero w przygotowaniu.

Prokurator Robert Majewski z warszawskiej prokuratury apelacyjnej prowadzącej śledztwo w sprawie Polaka nie ma złudzeń: na odpowiedź ze strony pakistańskiej będzie trzeba czekać nawet kilka tygodni.

A to tylko początek formalności. "Dopiero gdy dostaniemy te dokumenty i zapoznamy się z nimi, będziemy mogli przedsięwziąć kolejne kroki. Na przykład poprosić o możliwość przesłuchania podejrzanych. Nie możemy przecież wsiąść do samolotu ot tak, musimy przestrzegać procedur" - mówi Majewski.

Prokurator już teraz , by mogli stanąć przed naszym sądem. "Nie ma na to żadnej szansy. To Pakistańczycy, którzy popełnili zbrodnię w Pakistanie. Są podejrzani jeszcze o inne przestępstwa i muszą najpierw za nie odpowiedzieć" - mówi Majewski. Dodaje, że jeśli obaj okażą się winni, prawdopodobnie zostaną skazani na śmierć.

>>>Ścięli Polaka, bo nie przeszedł na islam?

Karniści przyznają, że polski wymiar sprawiedliwości stanął przed trudnym zadaniem, jednak ich zdaniem śledczy muszą za wszelką cenę przesłuchać podejrzanych. "Tylko wtedy dowiemy się czegoś o tej sprawie. Dokumenty wysłane przez stronę pakistańską to tylko jeden z elementów układanki. Prokuratura musi sama ustalić pewne fakty, a bez przesłuchania nie będzie to możliwe" - mówi prof. Piotr Kruszyński, karnista.

Najłatwiej byłoby to osiągnąć, , która pomogłaby poruszać się w niuansach prawa karnego opartego w dużej mierze na koranie. "Tak działają Amerykanie i Brytyjczycy. To standard takich sytuacjach. Miejscowi lepiej wiedzą, z kim rozmawiać i jak popchnąć sprawę do przodu" - komentuje

Polska prokuratura odpowiada: "Nie potrzebujemy takiej pomocy. . To absolutnie wystarczy" - zapewnia prokurator Majewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj