Dziennik Gazeta Prawana logo

Tiry na tory za 167 lat

30 lipca 2009, 08:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tiry na tory za 167 lat
Inne
Płonący tir zablokował wczoraj autostradę A4 w kierunku Wrocławia. Wypadek spowodował wielokilometrowy korek. Autostrada była zablokowana cały dzień. Tiry to, według wielu Polaków, zmora naszych dróg. Czy nie dałoby się ich przerzucić na tory? Tak, za mniej więcej 167 lat. Tyle zajmie modernizacja kolejowych szlaków w obecnym tempie.

Dochodziła godz. 7 rano, kiedy rozpędzony w stojącą na poboczu w okolicach gliwickiego węzła Bojków ciężarówkę. Siła uderzenia była tak duża, że tir natychmiast stanął w płomieniach, a część stalowych maszyn, które miał w przyczepie, wtopiła się na jezdnię. Efekt? .

>>>Autostrada zalała się piwem

Takie historie powtarzają się na polskich drogach codziennie. "Tirów mają dość drogowcy, kierowcy aut osobowych i mieszkańcy miejscowości, którzy " - przyznaje Konrad Malec z Instytutu Spraw Obywatelskich, koordynator kampanii proponującej przewożenie całych tirów koleją na duże odległości.

Akcja zakończyła się klęską: koszty inwestycji okazały się za duże - . "Potrzebne są specjalne terminale do przeładunków i wagony do transportu ciężarówek" - mówi , największego kolejowego przewoźnika transportowego.

Pracownicy Instytutu Spraw Obywatelskich od 13 lat zwracają uwagę na to, że ciężarówki przewożące . "Rozwiązaniem byłoby pójście śladami Szwajcarii czy Austrii, gdzie znaczna część całego transportu odbywa się drogą kolejową" - mówi Malec.

Kryzys tylko pogłębia problem. "Teraz prawie . Klienci wymagają od nich, żeby realizowali zlecenia tanio i szybko. Dlatego po drogach jeżdżą przeładowane tiry, a kierowcy są zmuszani do łamania przepisów. A transport kolejowy w Polsce jest jednym z najdroższych w Europie" - mówi Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych "Tor".

>>>Makabryczna sobota na polskich drogach

Do tego najwolniejszych. "Po polskich drogach jedzie się średnio 50-60 km na godzinę, jeśli oczywiście ktoś się trzyma przepisów. Kolej wlecze się średnio 20-30 km na godzinę. A dla nas czas to pieniądz" - mówi właściciel jednej z firm przewozowych z Tarnobrzega. Kolej wymienia na umożliwiające szybszą jazdę, ale przy obecnym tempie .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj