Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz molestował i gwałcił pacjentki. Nie przyznał się, ale wyrok zapadł...

2 listopada 2023, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przyszłością onkologii jest terapia celowana
Przyszłością onkologii jest terapia celowana/Shutterstock
71-letni chirurg onkolog Marek Ł. został skazany za molestowanie pacjentek na 10 lat więzienia. Wyrok zapadł przed Sądem Rejonowym w Gdańsku. Sąd orzekł wobec lekarza także 10-letni zakaz wykonywania zawodu.

Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ uznał oskarżonego Marka Ł. za winnego popełnienia zarzucanych mu 119 czynów, polegających na doprowadzeniu pokrzywdzonych pod pozorem badań lekarskich (9 czynów) do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej (110 czynów).

Na sali sądowej nie było oskarżonego Marka Ł. i jego obrońcy. 

Sąd łączy jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierza karę łączną 10 lat pozbawienia wolności. W kolejnym punkcie sąd łączy orzeczone środki karne i orzeka zakaz wykonywania zawodu lekarza na okres łączny 10 lat - wskazała w wyroku sędzia Monika Laskowska.

Ponadto Marek Ł. musi zapłacić dziewięciu pokrzywdzonym pacjentkom po 30 tys. złotych, a kolejnym 80 pokrzywdzonym kobietom - po 20 tys. złotych. Sąd nakazał oskarżonemu zapłatę 68 tys. złotych kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa.

Niejawne postępowanie, niejawne uzasadnienie

Ze względu na charakter czynów, których dotyczy postępowanie, sąd wyłączył jego jawność. Niejawne było również uzasadnienie wyroku.

Prokuratura zarzuciła Markowi Ł. popełnienie 120 czynów przeciwko wolności seksualnej. Zdaniem śledczych, miało do nich dojść między 2006 a 2017 rokiem podczas badań, głównie onkologicznych.

Według śledczych w dziesięciu przypadkach onkolog miał podstępem dopuścić się gwałtu na kobietach. Pozostałe postawione mu zarzuty dotyczyły doprowadzenia pacjentek podstępem do poddania się innej czynności seksualnej. W jednym przypadku poszkodowaną była dziewczynka mająca mniej niż 15 lat.

Lekarz nie przyznał się

W śledztwie chirurg nie przyznał się do molestowania pacjentek. W chwili zatrzymania złożył obszerne wyjaśnienia. Informował, że jego postępowanie wobec pacjentek było elementem badań lekarskich.

Postępowanie w tej sprawie wszczęto w 2014 r., kiedy do organów ścigania zgłosiła się jedna z pacjentek lekarza. Sprawą zajęli się gdańscy policjanci. Ustalili personalia i przesłuchali około 3,7 tysiąca pacjentek. Po tym, jak media poinformowały o zatrzymaniu onkologa (doszło do tego w lutym 2017 r.), niektóre kobiety zgłaszały się też do funkcjonariuszy z własnej woli.

Pokrzywdzone przesłuchiwane były przed sądem w obecności biegłego psychologa. Biegły potwierdził wiarygodność pokrzywdzonych.

Po zatrzymaniu lekarza Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie, jednak sąd uznał, że wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie dozór policyjny, poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł i zawieszenie w wykonywaniu zawodu chirurga onkologa.

Wyrok wydany w czwartek jest nieprawomocny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj