Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gratuluję, zabiliście koziołka". Tragiczny bilans po nocy sylwestrowej

2 stycznia 2024, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Spanikowany koziołek wpadł na ogrodzenie i skręcił kark
Miał zostać wypuszczony na wolność/ShutterStock
Fundacja Puchaczówka w Wyszonowicach (Dolnośląskie) poinformowała w swoich mediach społecznościowych o śmierci trzech podopiecznych. W wyniku sylwestrowych wystrzałów w schronisku śmierć poniosły koziołek i dwa ptaki. - Gratuluję (...). Zabiliście koziołka - mówił Marcin Marzec, przedstawiciel fundacji.

1 stycznia w mediach społecznościowych Fundacji Ośrodek Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Puchaczówka opublikowano nagranie podsumowujące noc sylwestrową. Jak się okazuje, pokłosiem noworocznego huku była śmierć trzech podopiecznych schroniska.

Zwierzęta miały zostać wypuszczone na wolność. Nie żyją

- Chciałoby się rzec: wszystkiego najlepszego w nowym roku. Normalnym ludziom, normalnym i empatycznym. A osobom, które pozwoliły sobie strzelać przy zagrodzie saren - gratuluję. Nie wiem, czy taki mieliście zamiar. Zabiliście koziołka, tego, który miał iść na wolność. W panice chłopak wpadł na siatkę. Oprócz tego skutecznie udało wam się zabić myszołowa, który też miał iść na wolność. I krogulca. Szczęśliwego nowego roku - mówił w nagraniu współzałożyciel fundacji. 

Ptaki zmarły ze stresu, koziołek w panice skręcił kark

- Nagrałem sam moment, jak ktoś strzela, jak biegłem za zagrodę saren. Ktoś odpalił zestaw pirotechniczny. Zaczęło to błyskać, zaczęło strzelać. Większość saren na szczęście była w drugiej części zagrody. Ale ten jeden przeraził się, rozpędził i w panice uderzył w ogrodzenie, łamiąc kark - opowiadał w TVN24 Marcin Marzec.

- Ptaki zmarły z powodu stresu. Myszołów nie wytrzymał z racji tego, że jego stan nie był też dobry. To był ptak, którego przywieziono do fundacji po wypadku - dodał. - Ludzie wiedzą, że tu są zwierzęta, zagroda. To jest mała wieś pod lasem. Tego nie można nie zauważyć - podsumował współzałożyciel fundacji.

Zwierzęta co roku w Sylwestra przeżywają gehennę

Przypomnijmy, że to nie jedyne przykre doniesienia w kontekście stresu przeżywanego przez zwierzęta w czasie nocy sylwestrowej. Mimo, że każdego roku aktywiści, weterynarze i miłośnicy zwierząt apelują, żeby nie strzelać w Sylwestra i nie skazywać tym samym zwierzęcych istnień na stres i cierpienie, tego typu sytuacje nadal mają miejsce.

 W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać spłoszone fajerwerkami zwierzęta, które w panice i popłochu próbują uciec jak najdalej od osób, które urządziły sobie strzelaninę pod Tatrami. Mimo zakazu używania w tym miejscu materiałów pirotechnicznych, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich część osób postanowiło wystrzelić w niebo fajerwerki. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj