MAGDALENA JANCZEWSKA: Co zrobić, aby przedszkole przestało być dla dziecka traumą?

Reklama

GRACJANA WOŹNIAK*: Obecnie jest już troszkę za późno. Dziecko o wiele lepiej radzi sobie z nową sytuacją, gdy wcześniej brało udział w programie adaptacyjnym. Coraz więcej dobrych przedszkoli i szkół wprowadza takie zajęcia, bo pozwalają one dzieciom poznać nowe miejsce, pedagogów, rówieśników. Dzięki temu maluch nie przeżywa szoku. Proszę sobie wyobrazić, że nagle ktoś przenosi panią do innej pracy, w inne miejsce, nie ma pani swoich osobistych rzeczy i nikogo nie zna. Nie czułaby się pani zbyt szczęśliwa, a jest przecież pani dorosła. A co dopiero mówić o kilkulatku!

Ale stało się. Myśleliśmy, że przebiegnie gładko, tymczasem nasze dziecko nie chce iść do przedszkola. Jak się zachować?

Płacz, smutek są zupełnie normalną reakcją dziecka. Nie bagatelizujmy jego emocji. Wykażmy się zrozumieniem. Mówmy często o przedszkolu, rozmawiajmy, co będzie tam robił, z kim się bawił. Opisujmy dzień, który go tam czeka, rysujmy przedszkole, bawmy się w przedszkole i oswajajmy go z myślą, że tam chodzi, co bardzo ważne – wspominajmy o tym także w weekend. Jeśli dziecko naprawdę bardzo ciężko to przeżywa, to poprośmy o pomoc dziadków i znajomych. Niech na początku odbierają dziecko wcześniej. Możemy także wziąć urlop na kilka dni, by chodzić do przedszkola i spędzać tam z maluchem trochę czasu.

A czego nie wolno robić?

Reklama

Przede wszystkim kłamać. W żadnym wypadku nie mówmy dziecku, że będziemy za moment, jeśli zamierzamy wrócić za osiem godzin. Dziecko poczuje się oszukane i następnym razem nie będzie chciało nas w ogóle puścić. Nie wolno także odwracać uwagi dziecka jakąś zabawką i uciekać. Dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa i być przekonane, że rodzice po nie wrócą. Warto także porozmawiać z pedagogiem, aby nie zmuszano dziecko do jedzenia. Jeśli dziecko nie chce jeść, to przez parę godzin naprawdę nic mu się złego nie stanie. Można mu też dać zrobioną w domu kanapkę.

Reklama

Więc jak się pożegnać?

Czasem mam naprawdę wrażenie, że to rodzicom bardziej przydałby się taki okres adaptacyjny. Przecież dziecko przejmuje nastroje rodzica. Jeśli żegnamy się tak, jakby wyjeżdżało się na drugi koniec świata, to ono z pewnością będzie czuło, że dzieje się coś złego. Dlatego czasem lepiej, żeby dziecko odprowadził do przedszkola tata, który nie będzie rozstawał się aż tak emocjonalnie.

Ile taka adaptacja dziecka może potrwać?

To naprawdę bardzo indywidualna sprawa. Może jeden dzień, a znam dzieci, które oswajały się z przedszkolem nawet kilka miesięcy.

*Gracjana Woźniak jest psychologiem dziecięcym i pedagogiem szkolnym