Dziennik Gazeta Prawana logo

Żart Jarosława Kuźniara wywołał szok. Potem przepraszał Beatę Szydło

29 czerwca 2024, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Szydło
Żart Jarosława Kuźniara wywołał szok. Potem przepraszał Beatę Szydło/Shutterstock
Jarosław Kuźniar na antenie radiowej Trójki zaskakującym "żartem" skomentował sprawę możliwego startu Beaty Szydło z PiS w wyborach prezydenckich. Po oburzonych komentarzach odniósł się do tej sytuacji na portalu X i przeprosił byłą premier.

Podczas audycji "Strefa Wpływów" na antenie radiowej Trójki jednym z tematów dyskusji obecnych w studiu dziennikarzy były nazwiska ewentualnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Uczestniczący w rozmowie Jacek Czarnecki stwierdził, że mogłaby nim zostać Beata Szydło. - Jarosław Kaczyński już powiedział, że kobieta nie będzie kandydatką- odparła Renata Grochal na co Jarosław Kuźniar zareagował. Kobieta nie, ale może Beata Szydło może - powiedział.

Te słowa nie spodobały się innym uczestnikom dyskusji. To było seksistowskie, co powiedziałeś - stwierdził Czarnecki.  To był seksizm, nie mogę wyjść z szoku - dodała Grochal.

Jarosław Kuźniar przeprasza

Kuźniar odniósł się do swoich słów w sobotni poranek. Na portalu X dziennikarz zamieścił wpis, w którym przeprosił Szydło. Wyjaśnił także, czym spowodowany był jego komentarz. "Przepraszam Beatę Szydło. Dynamika dyskusji w studio pchnęła mnie w żart niepotrzebny. Pozostaję z szacunkiem" - napisał.

Kandydat PiS na prezydenta PiS

PiS nie ujawnił jeszcze swojego kandydata na prezydenta Polski. Sondaże wskazują, że trzy osoby miałby szanse. 18,3 proc. ankietowanych uważa, że były premier Mateusz Morawiecki powinien zostać kandydatem PiS na prezydenta w 2025 r. Na posła Przemysława Czarnka wskazało 8,6 proc. badanych, a na szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka 8,2 proc. - wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski.

Nasz kandydat na prezydenta ma odpowiadać oczekiwaniom społeczeństwa i być jednocześnie taką osobą, która nie ma w swojej przeszłości niczego, co można by zaatakować - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego zaletą prezydenta Andrzeja Dudy, zanim został wybrany na ten urząd, było to, że praktycznie nie można było mu niczego zarzucić. Jedną z zalet obecnego prezydenta w 2015 roku było to, że naprawdę mogli go zaatakować za to, że wykłada gdzieś w Poznaniu czy w Lesznie, no i za to, że ma niewłaściwie narodową żonę. Kto to robił? "Gazeta Wyborcza"- stwierdził Kaczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj