Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze stwierdzili śmierć mózgu i chcieli pobrać organy do przeszczepu. A pacjent żył

9 września 2024, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W szpitalu przekonywano żonę pacjenta, by się zgodziła na oddanie organów męża do przeszczepu
W szpitalu przekonywano żonę pacjenta, by się zgodziła na oddanie organów męża do przeszczepu/ShutterStock
Grubo ponad pół godziny lekarz ze szpitala Kolejowego w Pruszkowie przekonywał panią Elizę, by zgodziła się przekazać organy jej męża do przeszczepu. Jak opowiedziała Polsatowi, dr R. miał stwierdzić u mężczyzny śmierć mózgu. Kobieta nie zgodziła się i przeniosła męża do szpitala MSWiA w Warszawie. Tam śmierci mózgu nie stwierdzono i uratowano mu życie.

Sprawa, którą przedstawił Polsat News, wydarzyła się w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w 2018 r.  Pan Andrzej poczuł się źle. Żona wezwała pogotowie, okazało się, że przeszedł udar krwotoczny.  Przewieziono go do Szpitala Kolejowego w Pruszkowie. Stan mężczyzny z minuty na minutę się pogarszał. 

Dramatyczne chwile 

Mężczyznę umieszczono na Oddział Intensywnej Terapii pruszkowskiego szpitala. Tam podłączono go do aparatury podtrzymującej życie. Tuż przed końcem roku - 28 grudnia 2018 r. - lekarz stwierdził u pacjenta śmierć mózgu. 

Zawołał mnie lekarz i powiedział, że jest jeszcze taka szansa, żebym ja mogła pomóc jakimś ludziom. Że jakbym zgodziła się, żeby pobrali od męża organy, to wtedy ileś osób byłoby mi wdzięcznych. Pamiętam jak mi to tłumaczył, że to jest tak, jak pobranie krwi. Że jest niska świadomość społeczna, że ludzie nie wiedzą, że to jest takie potrzebne, że trzeba te narządy oddawać - relacjonowała pani Eliza w Polsat News.

Śmierci mózgu nie było

Jak przypominają dziennikarze Posat News, według polskiego prawa, aby lekarze mogli pobrać organy od zmarłego, nie potrzebują na to zgody. Osoby, które nie chcą, by pobrano od nich narządy po śmierci, powinny za życia wypełnić deklarację określającą swój sprzeciw, a pan Andrzej takiej deklaracji nigdy nie złożył. 

Pani Eliza przeniosła wtedy męża do szpitala MSWiA w Warszawie. Tam lekarze nie stwierdzili śmierci mózgu i przeprowadzili ratującą życie operację. Dziś pan Andrzej normalnie funkcjonuje.    

Sprawa umorzona

On oraz jego rodzina zwróciła się do prokuratury o wyjaśnienie sprawy i złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarzy. Sprawa została jednak umorzona.

OBSERWUJ kanał Dziennik.pl na WhatsAppie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj