Władze mogą być szczególnie zawiedzione decyzją Amerykanów. Sama baza miała kosztować . To byłby ogromny impuls dla lokalnej gospodarki. Dodatkowo pieniądze wydawaliby obecni w bazie żołnierze.
Żeby przekonać mieszkańców do tarczy, rząd obiecał też liczne rekompensaty. Zapowiadano . Lokalne władze po ogłoszeniu decyzji Obamy zaapelowały szybko, by z tych obietnic nie rezygnować.
Ale niewykluczone, że instalacje wojskowe w Redzikowie powstaną. Wspominał o tym minister Sikorski. Zapowiedział, że , który planuje Waszyngton w miejsce tarczy antyrakietowej, .
Teraz nad Bałtyk najprawdopodobniej wybierają się Amerykanie. W czwartek z agentami ma spotkać się starosta słupski. "Nie określono dokładnie tematu rozmowy, ale podejrzewam, że chodzi o . Wnioskuję po tym, że przed wcześniejszymi przyjazdami zagranicznych gości do Redzikowa też najpierw rozmawiał z nami BOR. Podejrzewam, że w tym przypadku chodzi o zorganizowanie " - powiedział "Głosowi Pomorza" Sławomir Ziemianowicz.
Jak twierdzi gazeta, słupscy samorządowcy przypuszczają, że Amerykanie chcą pokazać swoje dalsze zainteresowanie Redzikowem. Spodziewają się .