Zgodnie z wyrokiem, . Sędzia Ewa Solecka tłumaczyła, że teza, iż Tysiąc dostała odszkodowanie za to, że nie dokonała, ewentualnie nie mogła dokonać aborcji, jest nieprawdziwa, a jej prezentowanie na łamach tygodnika .
>>> Zobacz także: Alicja Tysiąc pozywa "Gościa Niedzielnego"
Sędzia mówiła, że - nazywać aborcję zabójstwem - ale w sensie ogólnym, a nie w odniesieniu do konkretnej osoby. Dodała, że w tekstach tygodnika znajdowały się między innymi . Niektóre teksty - w ocenie sądu - były "szczególnie pogardliwe".
Alicja Tysiąc, która przed trybunałem w Strasburgu wywalczyła zadośćuczynienie za odmowę prawa do aborcji, .
>>> Zobacz także: Kłótnia Alicji Tysiąc z księdzem o aborcję
Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo . Po porodzie jej wzrok pogorszył się - przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką. Na brak możliwości aborcji Polka poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyznał jej .
Alicja Tysiąc uważa, że , sugerując, że nie chciała swojego dziecka. Pozwany redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego", ksiądz Marek Gancarczyk powiedział na antenie TVN24, że jest zaskoczony wyrokiem katowickiego sądu. Stwierdził, że . Nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy przeprosi kobietę.
>>> Zobacz także: Alicja Tysiąc knebluje katolicką prasę?
Wyrok katowickiego sądu nie jest jeszcze prawomocny. Pełnomocnik księdza Gancarczyka