Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jeszcze się z tym nie spotkałem". Nietypowy przebieg sekcji zwłok ofiary z UW

13 maja 2025, 12:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
zdjęcie zabitej kobiety
Znicze pod zdjęciem zabitej kobiety, przed budynkiem Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego/PAP
Zaskakujące informacje wypłynęły w sprawie morderstwa na UW. Sekcja zwłok 53-letniej ofiary trwała aż siedem godzin, co według prokuratora jest bezprecedensowe.

Wstrząsająca zbrodnia, do której doszło w środowy wieczór, 7 maja, na terenie kampusu głównego Uniwersytetu Warszawskiego, wciąż budzi ogromne emocje.

Mieszko R., zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni

22-letni student prawa, Mieszko R., zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni, panią Małgorzatę, która pełniła funkcję portierki. Próbującego interweniować strażnika Mieszko R. ciężko ranił. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał już trzy poważne zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa oraz znieważenia zwłok.

Jak ustaliły śledczy, ofiara i sprawca nie mieli ze sobą żadnych powiązań. Ciało pani Małgorzaty zostało poddane szczegółowym badaniom przez biegłych z zakresu medycyny sądowej. Dziennik "Fakt" dotarł do informacji, które wskazują na nietypowy przebieg sekcji zwłok. Według ustaleń gazety, badanie trwało wyjątkowo długo, bo aż siedem godzin.

"Jeszcze się z tym nie spotkałem"

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, w rozmowie z "Faktem" przyznał, że tak długotrwała sekcja jest ewenementem w jego dotychczasowej praktyce zawodowej. - Jeszcze nie spotkałem się z tym, aby trwała aż tak długo - podkreślił prokurator. Jednocześnie zaznaczył, że na wyraźną prośbę rodziny prokuratura nie może ujawnić szczegółowych wyników sekcji.

Areszt dla Mieszka R.

W piątek policja poinformowała o zabezpieczeniu licznych materiałów dowodowych, w tym nagrań z monitoringu oraz telefonów komórkowych świadków tragicznego zdarzenia. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Warszawy Śródmieście zdecydował o tymczasowym, trzymiesięcznym areszcie dla Mieszka R. Jego obrońca, adwokat Marcin Zaborowski, poinformował, że klient będzie odbywał areszt w zakładzie psychiatrycznym w Radomiu. Za popełnione czyny 22-latkowi grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności aż do dożywocia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj