Dziennik Gazeta Prawana logo

Tadeusz Duda zabił córkę i zięcia. Wstrząsająca relacja brata ofiary

1 lipca 2025, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
obława
Trwa obława za Tadeuszem Dudą. Świadek, który jest bratem zastrzelonego przez sprawcę mężczyzny, opowiedział o tych dramatycznych wydarzeniach/PAP
Tadeusz Duda jest już czwartą dobę poszukiwany przez policję. Mężczyzna zabił swoją córkę i zięcia, ciężko ranił teściową. Do tragedii doszło w miejscowości Stara Wieś (woj. małopolskie). Brat zabitego mężczyzny w programie "Uwaga!" TVN opowiedział o szczegółach tragedii. "Zdążyłem przechwycić dziecko" - powiedział.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek w Starej Wsi (woj. małopolskie). Tadeusz Duda zabił swoją córkę i zięcia, ciężko ranił teściową. Kobieta przeszła operację i walczy o życie. Sprawca miał zakaz zbliżania się do rodziny.

Tadeusz Duda zabił córkę i zięcia. "To była scena jak z filmu"

Tadeusz Duda od czterech dni jest poszukiwany przez policję. Zbiegł z miejsca zdarzenia. Śledczy snują hipotezę, że ukrywa się w okolicznych lasach. Były detektyw Krzysztof Rutkowski uważa z kolei, że Duda jest już poza granicami kraju i może przebywać na Słowacji.

W programie "Uwaga!" TVN o dramatycznych wydarzeniach w Starej Wsi opowiedział brat zabitego mężczyzny. Pan Dariusz powiedział, że "to było jak scena z filmu". Dodał, że ciężko to opisać i o tym rozmawiać.

Pan Dariusz stracił brata i bratową. Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Starej Wsi

Masakra, rzeź. Ten huk, te ofiary, ta krew, te postrzelenia, dziecko bezbronne, które odebrałem z rąk bratowej - mówił pan Dariusz, który stracił brata i bratową. Jak mówił w programie całą sytuację obserwował przez okno swojego domu. Nie wyszedł na podwórze a rolety miał opuszczone. Widziałem, jak on przeładowuje broń, po czym wsadził kolejny nabój i oddał kolejny strzał. Strzelał do brata, który uciekał, ale go nie trafił - relacjonował zdarzenie.

Kiedy Tadeusz Duda ponownie przeładował broń i poszedł za dom, gdzie była jego córka z dzieckiem, pan Dariusz zbiegł na dół. Usłyszał dźwięk zbicia okna. Najprawdopodobniej to właśnie Tadeusz Duda zbił szybę a potem oddał strzał.

Zauważył, że bratowa biegnie na drugą stronę, więc przeszedł dom od drugiej strony, wybił okno i w tym momencie prawdopodobnie postrzelił ją w ramię - mówił pan Dariusz. Gdy świadek zdarzenia otworzył drzwi, zobaczył postrzeloną w lewe ramię bratową, która biegła z dzieckiem.

Strzelanina w Starej Wsi. "Zdążyłem przechwycić dziecko"

Biegła do mnie, zdążyłem przechwycić dziecko, ale bratowa upadła mi pod nogami. Zobaczyłem, że dziecko jest całe, jedyne co, to miało krew na nodze - mówił w programie. Zobaczył, że jego brat został postrzelony w głowę.

Pan Dariusz twierdzi, że Tadeusz Duda bardzo dobrze zna okoliczne tereny leśne, w których się może ukrywać. Uważa, że nawet lepiej niż rodowici mieszkańcy. Gdy otrzymał rentę sprawca tragedii, jak mówi pan Dariusz "nie miał co robić i chodził sobie po lasach".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj