Konieczność zmian w przepisach?
Obecne przepisy stanowią, że o instalacji monitoringu decyduje dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym, radą rodziców, radą pedagogiczną i samorządem uczniowskim. Jasno określono też miejsca, gdzie kamer nie wolno montować, takie jak sale lekcyjne, pomieszczenia do pomocy psychologiczno-pedagogicznej, szatnie czy toalety.
Jak informuje samorzad.pap.pl, prezes UODO podkreśla, że nawet w dozwolonych miejscach montaż kamer nie może naruszać godności ani innych dóbr osobistych uczniów i pracowników. Mirosław Wróblewski zaznacza, że w takich przypadkach zasadne jest stosowanie kamer z dodatkowymi środkami technicznymi, które uniemożliwiają rozpoznawanie osób.
Monitoring a przetwarzanie danych osobowych
Wróblewski uważa, że monitoring wizyjny to wysoce inwazyjna forma przetwarzania danych osobowych. Decyzja o jego wprowadzeniu powinna być szczegółowo przeanalizowana przez dyrektora szkoły. Administrator danych powinien ocenić, czy inne, mniej inwazyjne rozwiązania nie byłyby wystarczające do zapewnienia bezpieczeństwa czy ochrony mienia.
Prezes UODO przypomniał, że kwestia monitoringu w szkołach była wielokrotnie poruszana także przez Rzecznika Praw Obywatelskich. W związku z tym zwrócił się do ministry edukacji o udostępnienie wyników analiz dotyczących stosowania monitoringu w placówkach oświatowych, w kontekście obowiązującego Prawa Oświatowego.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.