Dziennik Gazeta Prawana logo

Matyja: PiS zamierza wzmocnić konflikt na osi "patrioci" - "rzecznicy obcych interesów" [OPINIA]

1 października 2017, 18:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak/PAP
Drugi rok rządów PiS kończy się próbą istotnego przestawienia osi podziałów politycznych. Oprócz wyraźnego, wytyczonego w pierwszych miesiącach rządzenia, sporu na linii "społeczeństwo" - "elity", Prawo i Sprawiedliwość zamierza wzmocnić konflikt na osi "patrioci" - "rzecznicy obcych interesów". Chce pójść do kolejnych wyborów jako partia broniąca interesu narodowego przed tymi, którzy nie tylko mu zagrażają, ale są po prostu reprezentantami interesów przeciwnych.

PiS już raz dokonał takiego zwrotu, dzieląc Polskę na tę liberalną i tę solidarną. W zasadzie wszystkie te sformułowania należałoby wziąć w cudzysłów. Niczego bowiem nie dzielono, a dobór przymiotników był mocno naciągany. W istocie zdefiniowano przeciwnika, a w opozycji do niego „samych siebie”. Po stronie antyliberalnej mogli zatem znaleźć się Zyta Gilowska i Kazimierz Marcinkiewicz. Po stronie przeciwników Polski solidarnej - wielu przywódców Solidarności z lat 80. Zwycięstwo PiS nie polegało na trafności diagnozy, ale na jej perswazyjnym oddziaływaniu na całą scenę polityczną i na wyborców.

Partia Jarosława Kaczyńskiego trafiła w emocje części wyborców - często głosujących wcześniej na Samoobronę, Ligę Polskich Rodzin, być może także taktycznie na każdą partię znajdującą się w ostrej opozycji wobec rządzących. Stworzyła nie tylko wyrazistego wroga: zamożną i pełną pychy "Polskę liberalną", lecz także dowartościowała niechęć wobec "tej Polski".

Sprzeciw wobec panujących porządków ekonomicznych stawał się po prostu wiernością ideałom Solidarności. Nawet jeżeli w latach 80. nie byłeś w jej szeregach, to teraz możesz stać się częścią Polski solidarnej dzięki niechęci do liberalizmu. PiS wypowiedział w ten sposób nie tylko przyszły sojusz z PO czy wszelkie wcześniejsze sojusze obozu posierpniowego zawierane między centroprawicą a liberałami. Stworzył też nową oś rywalizacji pozwalającą na efektywne dyskredytowanie przeciwnika w oczach własnych wyborców i znaczącą rozbudowę własnego elektoratu w oparciu o nową definicję sporu.

Dziś PiS próbuje powtórzyć ten sam manewr, wytyczając nową oś podziału. Nie nazwał jeszcze stron "Polską patriotyczną" i "Polską kosmopolityczną", nie funkcjonują precyzyjnie wymierzone w przeciwnika epitety. Wcześniejszy "najgorszy sort" czy ostatnie "mordy zdradzieckie" to zaledwie zapowiedzi retoryki, jaką dopracuje zapewne na okoliczność kilku kampanii wyborczych lat 2018–2020. Ale zwrot się dokonał i polega na uznaniu, że oś socjalno-liberalna może okazać się - w starciu o utrzymanie większości parlamentarnej i władzy - nieefektywna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj