Wróbel: Profesorowie, skrytykujcie Rysia [OPINIA]

Jarosława Kaczyńskiego i Jana Wróbla łączy przynajmniej to, że obaj żywimy sympatię do Ryszarda Czarneckiego – chociaż ja znam go chyba nieco dłużej. Jakby ktoś nie wiedział, za co go lubię, to podpowiadam: oczytany, zabawny, inteligentny, ma smykałkę do pamfletu. Prezes lubi Rysia również za jego umiejętności dworzanina.

wróć do artykułu
  • ~cdn
    (2018-01-12 12:50)
    przeczytam pozniej, bo jestem zajety
  • ~Eah.....a dlaczego kłamca,oszust i złodziej donald t z PEŁO
    (2018-01-12 12:56)
    LOKAJ MERKEL przybijał żółwiki z Putinem ? Przybijali deal ZAMACHU SMOLEŃSKIEGO ?
  • ~J.Ponimirski
    (2018-01-12 12:56)
    To jakby żywić sympatię do psiej kupy. Gratulacje.
  • ~Ursula
    (2018-01-12 13:25)
    O jakich "niemieckich przodkach" pani Róży pan pisze? Jest ona z domu Woźniakowska, córka znanego krakowskiego intelektualisty i siostra innego, nazwisko Thun ma po mężu. A co do pańskiej słabości do "Rysia" .... To polityczny kameleon, karierowicz, kłamca i hipokryta.Gratuluję.
  • ~Kal
    (2018-01-12 13:27)
    Obyłatel Rysio ma w d....e co o nim pisze Wróbel. Obyłatel Rysio robi sporą kasę i to w euro. Możecie go cmoknąć.
  • ~Marek
    (2018-01-12 13:47)
    Wróbel ty stary kunktatorze. Podlizujesz się wszystkim równo i platformie i pisowi. Mdli mnie jak się ciebie czyta i słucha.
  • ~obatelka RP
    (2018-01-12 14:08)
    Przecież "Rysio" ksywa "obatel" to burak jakich mało.
  • ~Yy
    (2018-01-12 14:37)
    Blazen od Jarka
  • ~lemur
    (2018-01-12 14:53)
    stary tekst Kazika Staszewskiego o Ryszardzie (Richard Henry) Czarneckim, bez zgody autora. "Mynda pojawiła się niedługo po tym, jak pani Szczepkowska ogłosiła upadek komunizmu. Przedtem nie wychylała się zanadto, boć przecież było to raczej niebezpieczne - wobec tego mało kto wiedział o jej istnieniu. Natomiast jako się rzekło - po fiasku eksperymentu z realnym socjalizmem mynda niezagrożona wychyliła swoją głowę okularną pod sztandarem partii, co to umiała dokonać niemożliwego, czyli połączyć nacjonalizm z chrześcijaństwem. Polak potrafi. Po raz pierwszy miałem nieprzyjemność zobaczyć myndę w telewizorni podczas jakiegoś programu, gdzie odprawiano egzekwie nad p. Kukizem i jego piosenką o pijanym księdzu, co rozbija, jadąc w takimże stanie płot. Jako że słowa autor połączył z ponadstuletnią muzyką proweniencji kościelnej (chodziło o pieśń "P. Jezus już się zbliża, już puka do mych drzwi..." itd.), całe to świeżo nawrócone towarzycho ochoczo nań naskoczyło. Mynda chciała się w tym ogólnym "aj!waj!" wykazać czymś jeszcze i poruszyła kwestię praw autorskich do tej leciwej melodii, rzecz jasna, wykazując się kosmiczną niekompetencją. Kto chociaż śladowo orientuje się w prawie autorskim, ten wie, o czym ględzę - utwory starzejąc się, po pewnym czasie stają się własnością publiczną. Potem mynda interesowała się wyścigami na żużlu i, co gorsza, czułki swoje i tam pakowała (czułki czy odnóża - co taka mynda posiada, to ja dokładnie nie wiem). Z przekonaniem twierdziła, że mówi biegle po angielsku, niemniej nic publicznie nie powie. Zatajała miejsce swojego urlopowego leniuchowania (w odróżnieniu od leniuchowania jej całorocznego), gdyż jak twierdziła, mogłoby to stanowić łakomy kąsek dla "paparacych". Wreszcie mynda miała nas integrować z Europą. Integrowanie wydaje się w miarę prostym zajęciem, ale jedynie do czasu, gdy należało wcisnąć "enter" w pececie. Nikt w myndy urzędzie nie potrafił tego uczynić, wobec tego przepadło nam kilkadziesiąt milionów euro z unijnego wspomagania. "Muszę zawieźć wódkę tatowi" - tak mawiał jeden mój daleki kolega z prowincji. Teraz kolega ów okazał się wysokim urzędnikiem owego integracyjnego ministerstwa i w długim elaboracie na łamach prasy klarował, że to nie o to chodzi, że nikt nie umie wcisnąć "enter", tylko że "blablabla". Niemniej unijną pomoc ch... strzelił tak czy owak. Przepraszam za wulgaryzm, ale w tej sytuacji jest moim skromnym zdaniem jak najbardziej uprawomocniony. Tego było za wiele nawet wiecznie uśmiechniętemu premierowi i pogonił myndę, gdzie ****** rośnie. Po AWS-owskiej klęsce wyborczej, której owocem jest rząd jeszcze gorszy (to się wydawało niemożliwe, ale jednak - Polak potrafi), mynda pojawiła się ni stąd, ni zowąd we Włocławku. Prezydent czy inny wojewoda w tym mieście zatrudnił ją w charakterze eksperta czy doradcy, ale po paru miesiącach zorientował się, że jedyna praca, którą mynda wykonuje, to pobieranie pensji. Zorientował się, że chyba to jednak kiepski interes, i wręczył bohaterce naszego felietonu wymówienie. Ostatnio widziano myndę na zjeździe partii Leppera. Pan Andrzej, rozganiając stare towarzycho, musi w tym samym czasie organizować nowe, bo w przeciwnym razie nie będzie kogo na listy wpisać, a przecie wybory niedługo. Mynda do takich akcji gotowa jest ze wszech miar ochoczo. A że sondaże dają Lepperowi te kilka czy kilkanaście procent gwarantujące wejście do Sejmu, to jestem przekonany, że już niedługo na ekrany naszych kin wejdzie sequel przygód naszego bohatera pt. "Mynda II". Zapraszamy do kin!"
  • ~stop ka
    (2018-01-12 15:01)
    O partii do partii, od kasy do kasy, od koryta do koryta... Bez płci, rasy i honoru. Taki jest Rysiu. Z opisu szmalcownik.
  • ~Lutazbuta
    (2018-01-12 16:00)
    Prezes lubi go za umiejętności dworzanina - hm ... czyli zdaniem prezesa to czopek idealny...
  • ~Tomek z W-wy
    (2018-01-12 17:28)
    Ten Czarnecki nieprzyzwoicie się roztył. Już dawno zgłaszałem propozycję, aby europarlamentarzystów ważyć przed rozpoczęciem kadencji uraz po niej i opodatkowywać w zależności od przyrostu masy ciała, np 1.kg wzrostu masy 50 euro.
  • ~Don Carlos
    (2018-01-12 17:46)
    Rysiu mordko ty nasza, nie bredż i nie obrażaj.
  • ~ot tak
    (2018-01-12 18:38)
    "umiejętności dworzan" to raczej mozna przypisac lisod.upnym "dziennikarzom"
  • ~Sielankowy kudłacz
    (2018-01-12 19:33)
    Szefowie lubią przypochlebianie, a pan Czarnecki w tej materii jest perfekcjonistą.
  • ~sic.
    (2018-01-12 19:42)
    Jezeli Kaczynski lubi Rysia to znaczy ze jest dewiantem ...
  • ~Dfg
    (2018-01-12 20:32)
    Chcielibyśmy się dowiedzieć co robiĺa rodzina pana Czarneckiego za okupacji .sprzydałby się Superwizjer
  • ~Zorro
    (2018-01-12 20:38)
    He he, naiwny panie redaktorze... Ze strony PiS się Pan nie doczeka, musieliby mieć honor, klasę i sumienie - najlepiej na raz. Pan premier Morawiecki tymczasem broni Rysia przypominając, że inni też na nich brzydko mówiom. No to za swoje majom - zdaje się sugerować polski premier z PiS...
  • ~cyga
    (2018-01-12 23:11)
    na wymioty mi się zbiera jak widzę obatela !!!
  • ~Dżejk Kolins
    (2018-01-13 00:51)
    Co prawda "jest obrzydliwe" i "ohydą jest", ale pan Janek Rysia lubi, bo "oczytany, zabawny, inteligentny, ma smykałkę do pamfletu". Nawet jak to lekka ironia, to taka ciepła, jak to u pana Janka. Esencja stylu publicystycznego Jana Wróbla. Czyli co, panie Janku? ****** czy nie ******* ten Rysiek? Weź się pan choć raz wypowiedz jak mężczyzna.

Może zainteresować Cię też: