"Chamstwo? Nie mam teraz czasu!"
Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik rządu do spraw równego statusu, lepi dziś pierogi i nie ma zamiaru komentować "żartu" - jak nazwał swojego SMS-a do dziennikarek jej partyjny kolega Janusz Palikot. Poseł napisał im, by rozmawiały z nim "nago i po dwóch butelkach wina".
- Palikota mocno wyboista droga do gwiazd
- Palikot lubi rozebrane dziennikarki
- Kaczyńska: Palikot to obsceniczny osobnik
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarki "Rzeczpospolitej" na spotkanie stawiły się ubrane i trzeźwe, poseł Palikot nie stawił się wcale.
DZIENNIK postanowił sprawdzić, co na to Elżbieta Radziszewska - pełnomocniczka rządu do spraw równego statusu. Byliśmy ciekawi, czy uzna zachowanie posła Palikota za naruszenie dobrego obyczaju albo przejaw dyskryminacji.
Nic z tego. Pani minister odebrała telefon, lecz kiedy dowiedziała się, że chcemy rozmawiać o SMS-ie jej partyjnego kolegi, rzuciła: "Nie mam czasu, lepię pierogi!" i odłożyła słuchawkę.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!