"Kiwający się Kaczyński? To tylko zabawka"
"To jest jakiś rodzaj zabawy. Politycy na swoich biurkach stawiają różne śmieszne przedmioty, między innymi własne karykatury, lub przedstawiające swoich przeciwników politycznych" - mówi Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej. Tak właśnie tłumaczy, dlaczego premier ma na biurku figurkę kiwającego się Lecha Kaczyńskiego.
- Cymański wysyła Tuska do psychologa
- Prezydent kiwa się na biurku Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przeglądając zdjęcia wykonane przez fotoreportera DZIENNIKA podczas grudniowego wywiadu naszych dziennikarzy z premierem Tuskiem, dostrzegliśmy na jego biurku małą, wyciętą z gazety figurkę. Powiększenie wykazało, że to bez wątpienia... Lech Kaczyński.
>>>Zobacz, jak prezydent kiwa się na biurku premiera
O komentarz poprosiliśmy marszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego z PO.
"Nie można przywiązywać żadnej wagi do tego rodzaju przedmiotów, to jest jakiś rodzaj zabawy. Politycy na swoich biurkach stawiają różne śmieszne przedmioty, między innymi własne karykatury, lub przedstawiające swoich przeciwników politycznych" - tłumaczy wicemarszałek Sejmu
Jednak pytanie o powagę urzędów, które piastują premier Donald Tusk i prezydent Lech Kaczyński, początkowo budzi jego wątpliwości. "Ja nie widziałem tego przedmiotu, może to jest Jarosław?" - zastanawia się Niesiołowski. Jednak wątpliwości szybko mijają:
"Premier pewnie bawi się tym i nie przywiązuję do tego jakiejś wagi, przecież on tego specjalnie nie eksponuje, więc traktuje to tylko i wyłącznie w kategoriach zabawy" - przekonuje Niesiołowski.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!