Koniec audytu w CBA. Tusk wie o wszystkim
Zakończył się audyt w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna". Premier zapoznał się już ze szczegółowym raportem o działaniach biura za czasów Mariusza Kamińskiego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dokument skupia się na błędach w organizacji CBA.
- Wiceszef CBA szkodził sprawie Olewnika?
- Szef CBA donosi na szefa CBA
- CBA: Komisja hazardowa ma wszystkie papiery
- CBA zakazuje Kamińskiemu mówić
- Agent Tomek zostaje w CBA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wkrótce raport trafi do kancelarii tajnej sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Jego stworzenie zapowiadał nowy szef CBA Paweł Wojtunik. Zapewniał, że chodzi o bilans zamknięcia pewnego
okresu i otwarcia nowego, a nie poszukiwanie haków na poprzedników.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dokument skupia się na błędach w organizacji CBA. Nie wiadomo czy jego efektem będą konkretne zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia
przestępstw. "Ale to nie jest wykluczone" - usłyszeliśmy nieoficjalnie w KPRM.
Poza zakończeniem audytu Wojtunik wprowadza do CBA nowych ludzi. Od dziś szefem katowickiej delegatury CBA jest także wywodzący się z policyjnego Centralnego Biura Śledczego Maciej Stańczyk. W
czasach rządów PiS był jego wiceszefem odpowiedzialnym za zwalczanie mafijnej przestępczości ekonomicznej. Zastąpił innego byłego policjanta Tomasza Milewskiego, który był jedną z
pierwszych osób przyjętych do CBA. Wczoraj pracę stracił także szef rzeszowskiej delegatury CBA.
"Nie mamy wrażenia czystek. Niektóre ze zmian są na lepsze" - mówi agent, który pracę zaczął w czasach Kamińskiego.
Odwołani wcześniej bliscy współpracownicy Kamińskiego staną wkrótce przed wyborem. Jeśli przyjmą nowe propozycje przedstawione przez Wojtunika zostaną zwykłymi funkcjonariuszami. Jeśli
zdecydują się odejść stracą prawo do ośmiomiesięcznej odprawy. To nierzadko nawet blisko 100 tys. zł.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!