Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Komorowski prezydentem? Żona mówi "nie"

2010-01-30 | Ostatnia aktualizacja: 21:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie Lech Kaczyński, Włodzimierz Cimoszewicz czy Radosław Sikorski staną Bronisławowi Komorowskiemu na drodze do Pałacu Prezydenckiego. Najtrudniejszym przeciwnikiem może być... żona. Według "Faktu", Anna Komorowska nie chce, by jej mąż kandydował w wyborach.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Druga połowa" marszałka Sejmu nie zamierza rezygnować z obecnego życia, spokojnych spacerów z psem czy wypadów na zakupy. Bez ochrony, tłumy dziennikarzy i dyplomatycznego nadęcia. Dlatego nie chce, by jej mąż startował - czytamy w bulwarówce.

Problem jednak w tym, że Komorowski to niemal murowany kandydat PO. Jest dużo dłużej w partii niż Sikorski i cieszy się większym zaufaniem Donalda Tuska. "Nie mam wątpliwości. Stawiałbym na Komorowskiego" - mówi Janusz Palikot z PO.

Politycy Platformy w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że fotel głowy państwa to marzenie Komorowskiego. "To naturalny krok naprzód. Teraz jako marszałek Sejmu jest przecież drugą osobą w państwie. Przed nim tylko funkcja prezydenta" - tłumaczy poseł PO.

Ale na drodze do spełnienia marzenia marszałka może stanąć jego żona. Politycy z kierownictwa partii zdradzają, że stanowczo sprzeciwia się kandydowaniu męża na prezydenta. "Nie chcę w ogóle rozmawiać o polityce" - ucina rozmowę, gdy "Fakt" pyta ją o plany męża.

Zbyt rozmowny nie jest też sam Komorowski. "Nie należy we wszystko wierzyć. Poza tym takie małżeństwo długo by nie przetrwało" - ucina. Ale zaraz dodaje: "Zanim cokolwiek się powie, trzeba się dwa razy zastanowić i ja to właśnie robię. Mam też swoje marzenia...".

>>> Czytaj także: Mam konie w... piwnicy

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «