Rosja nie chce poróżnić Tuska z Kaczyńskim
Ambasador Rosji w Polsce Władimir Grinin zaprzeczył, jakoby Rosja, zapraszając premiera RP Donalda Tuska do Katynia, chciała odnieść jakieś korzyści z konfrontacji między szefem polskiego rządu a prezydentem Lechem Kaczyńskim. Dyplomata twierdzi, że nie są to "intryżki" Rosji.
- Kaczyński w Katyniu? Rosja nic nie wie
- Są "dowody", że w Katyniu zabijali Niemcy
- Będzie polsko-rosyjskie pojednanie?
- Prezydent: Lepiej byłoby jechać razem
- Polacy nie wiedzą, kto mordował w Katyniu
- Prezydent w Katyniu? Rosja już wie
- Lunch z Putinem, czyli Tusk w Katyniu
- Głosowanie w Sejmie, a Tusk na boisku
- Kaczyński w Katyniu. "Rosjanie to wiedzą"
- Rząd prosi o transmisję z Tuska w Katyniu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Z goryczą czytamy opinie, że zaproszenie Tuska, to <intryżki> Moskwy, jakaś głęboko przemyślana akcja, mająca na celu <poróżnienie> prezydenta i premiera Polski" - oświadczył Grinin w wywiadzie dla "Wriemia Nowostiej".
Według niego, "świadczy to albo o niezrozumieniu tego, co się dzieje, albo o chęci zaszkodzenia rozwojowi stosunków rosyjsko-polskich, oczernienia szlachetnego gestu strony rosyjskiej".
Ambasador wskazał, że strona rosyjska traktuje uroczystości 7 kwietnia jako doniosłe wydarzenie w relacjach między Rosją i Polską. "Uważamy, że będzie to ogromny krok na drodze umacniania wzajemnego zrozumienia i zbliżenia dwóch narodów" - powiedział.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!