Cugier-Kotka oskarża. Kurski: To brudna gra
Pamiętacie aktorkę ze spotów wyborczych najpierw PO, a potem PiS? Znowu daje znać o sobie. Anna Cugier-Kotka oskarżyła Jacka Kurskiego z PiS, że w 2009 roku to on wyreżyserował jej pobicie i kazał mówić, że to sprawka "bojówek" Platformy. Kurski pytany o tę sprawę traci nerwy.
- Karne zarzuty dla aktorki ze spotów PO i PiS
- Cugier-Kotka nie pamięta bandytów
- Kurski zapyta Tuska o Cugier-Kotkę
- Pijana Cugier-Kotka pobiła policjantów
- PiS o Cugier-Kotce: Musi się zreflektować
- Cugier-Kotka: Mam potencjał do robienia PR
- Aktorka ze spotów wystawiona na próbę
- Cugier-Kotka zawiadomiła policję o napadzie
- Ciężarna Cugier-Kotka drażni policjantów
- Cugier-Kotka: Nie zostałam pobita
- "Przyjdzie Kurski, muśnie obolałe kolano"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeden z najbardziej znanych polityków PiS i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych działaczy tego ugrupowania w rozmowie z dziennikiem "Polska" najpierw próbował unikać odpowiedzi, potem prosił o pytania e-mailem, by mógł autoryzować każde słowo, aż wreszcie powiedział: "To jest bardzo brudna prowokacja bazująca na osobie nie do końca zrównoważonej emocjonalnie i wpisuje się to w brudną grę wyborczą. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie".
O co chodzi? O wywiad Cugier-Kotki dla "Newsweeka". Powiedziała w nim między innymi: "Okoliczności związane z incydentem pobicia były chyba najlepiej wyreżyserowanym aktem przez Jacka Kurskiego w stylu Big Brothera".
A tak relacjonowała szczegółowo incydent z zeszłego roku: "Pamiętam dobrze ten telefon, zadzwonił i mówi <za chwilę zadzwoni do ciebie pan z TVN, masz opowiedzieć wszystko na żywo, popłacz się tam, wzrusz się troszeczkę>. Chcąc wykonać rolę zrobiłam to możliwie najbardziej wiarygodnie, wiedziałam cały czas, że jestem przecież związana kontraktem. To powodowało, że czułam się swoistą niewolnicą PiS, zakładniczką Kurskiego, Kaczyńskiego i całej tej grupy".
Jacek Kurski mówi "Polsce", że to "obrzydliwa prowokacja" i wypiera się znajomości z Cugier-Kotką. Ale trudno zapomnieć, jak kładła nogi na jego kolanach w programie "Superstacji".
"Żadna znajoma! To była osoba, którą spotkałem w życiu zawodowym, politycznym. Była producentką w telewizji" - wyjaśnia polityk PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!