Polska nie chce, by Rosja traktowała nasz kraj jako strefę swoich wpływów. Ale nie prowadzimy polityki antyrosyjskiej - mówił prezydent Lech Kaczyński podczas swego wystąpienia w Instytucie Spraw Międzynarodowych w Chicago.
"Chcemy tylko i wyłącznie jednego: aby nasi partnerzy zrezygnowali z tego sposobu myślenia, w ramach którego Polska jest - jeżeli nawet nie dzisiaj, to jutro - strefą ich szczególnych wpływów" - podkreślił Lech Kaczyński. Dodał, że nie ma mowy o tym, by Rosja mogła wyciągnąć Polskę ze struktur NATO lub UE.
Prezydent zapewnił też, że Polska nie obawia się zagrożenia militarnego. Jak jednak dodał, w dzisiejszym świecie są także inne niż zbrojny najazd formy uzależnienia, choćby energetyka.
Prezydent przypomniał też o zbrodni katyńskiej. Zaznaczył, że Polska nie zrezygnuje z jej kwalifikacji jako zbrodni ludobójstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|