IPN podtrzymuje: Wałęsa był agentem

Piotr Gontarczyk i Sławomir Cenckiewicz są przekonani, że Lech Wałęsa na początku lat 70. świadomie współpracował z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Obaj historycy IPN podtrzymali w radiowej Trójce wszystko, co napisali w swojej książce "SB a Wałęsa. Przyczynek do biografii".

Powtórzyli, że były prezydent był agentem w wydziale W-4 Stoczni Gdańskiej. W latach 80. Wałęsa miał być poddawany brutalnym naciskom SB, która szantażowała go ujawnieniem wcześniejszej współpracy.

Atakowani z różnych stron Cenckiewicz i Gontarczyk mogą w każdej chwili liczyć na wsparcie swojego szefa - prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Janusza Kurtyki. Rano w RMF bronił ich publikacji.

"Ona jest oparta na olbrzymiej kwerendzie, trwającej kilka dobrych lat, chyba koło pięciu lat, na bardzo szczegółowych dyskusjach, na bardzo szczegółowych analizach tej dokumentacji, tak że ta książka jest owocem wielkiej pracy" - podkreślał Kurtyka. Dodał jednocześnie, że Cenckiewicz i Gontarczyk miejscami nie wyzbyli się jednak w tekście emocji.

Platforma: Specjalnie niszczycie legendę

Z kolei Lecha Wałęsę w jego wojnie z IPN i autorami książki wspierają politycy Platformy Obywatelskiej. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nie ma wątpliwości, że historycy IPN świadomie chcą zniszczyć legendę Wałęsy.

"Grubą nicią szyty jest zamysł, żeby zniesławić Wałęsę. Być może ktoś chce własną postać podstawić, żeby wylansować się na następnego przywódcę Solidarności. Niepokoją mnie niektóre wypowiedzi kolegów z PiS, którzy sugerują trudną do udowodnienia historycznie rolę własnych liderów w budowie i zwycięstwie Solidarności. Jak ktoś niszczy legendę, autorytet, to chyba ma jakiś pomysł na profit" - oskarżał rano Komorowski w Radiu ZET.

Wtórował mu w "Sygnałach Dnia" szef klubu Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski. Poseł twierdzi, że autorzy książki o Wałęsie próbują pisać historię od nowa. Według Chlebowskiego, "młodzi polscy historycy rozprawiają się z przywódcą wielkiego ruchu społecznego, z czego się cieszyć mogą tylko byli esbecy". Szef klubu PO przypominał też, że były prezydent był lustrowany i sąd nie dopatrzył się jego współpracy z komunistyczną bezpieką.

Książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka ma się ukazać 23 czerwca.