Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Lipiec oskarża PiS o wrabianie kolegów

2008-09-30 | Ostatnia aktualizacja: 18:24 | Komentarze: 0 | skomentuj
Lipiec oskarża PiS o wrabianie kolegów

Lipiec oskarża PiS o wrabianie kolegów Fot. PIOTR KOWALCZYK / Inne

Tomasz Lipiec - oskarżony o łapówkarstwo minister sportu za rządów PiS - żali się, że rządzące niedawno środowisko kopało pod nim dołki. Była szefowa gabinetu prezydenta Elżbieta Jakubiak miała - jak się wyraził - czynić starania, by zasiąść w jego fotelu. A szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński miał mu nawet subtelnie grozić. Tak zeznał przed sejmową komisją do spraw nacisków na służby za rządów PiS.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Co to za groźby? Lipiec tłumaczy, że chodzi o słowa, które padły w jego rozmowie z szefami specsłużb po pierwszych zatrzymaniach w Centralnym Ośrodku Sportu. Wokół ministra też robiło się już wtedy coraz goręcej. Podczas jego spotkania z szefem CBA Mariuszem Kamińskim, ministrem koordynatorem służb specjalnych Zbigniewem Wassermannem oraz samym premierem Jarosławem Kaczyńskim, padały więc różne sugestie.

"Wydarzenia" Polsatu: Tomasz Lipiec przed komisją śledczą

"Powiedziałem wtedy, że akcja w COS była źle przygotowana, bo dyrektorów z łapówką zatrzymano na dziedzińcu ministerstwa sportu. Wtedy pan Kamiński powiedział słowa, które przytaczał na przesłuchaniu przed komisją, żebym się lepiej cieszył, że zatrzymano ich na dole, a nie na górze" - zeznał Lipiec dodając, że jego ministerialny gabinet mieścił się właśnie wyżej.

Tomasz Lipiec jest znany nie tylko dlatego, że czeka na sprawę o korupcję. O niedawnym ministrze sportu głośno również dlatego, że został zatrzymany w ciekawych okolicznościach. Chodzi o to, że specsłużby kręciły się wokół polityka całymi miesiącami w 2007 roku. Ale na zatrzymanie go pozwolono sobie dopiero po wyborach. Trzy dni po przegranej PiS.

>>>Przeczytaj, jak doszło do zatrzymania Lipca

Lipiec twierdzi, że czuł na karku oddech wrogów. Nie wiedział jednak czy to specsłużby czy konkurenci. Podczas dzisiejszego przesłuchania zasugerował, że i jedni i drudzy. Oskarżył Elzbietę Jakubiak - wówczas prezydencką minister - o "czynienie starań, by zasiąść w jego fotelu". "Elżbieta Jakubiak chciała, mimo braku kwalifikacji, objąć to stanowisko i je objęła" - ocenił Lipiec.

"Wydarzenia" Polsatu: Zbigniew Wasserman o Tomaszu Lipcu



Wspomniał też o premierze Jarosławie Kaczyńskim, który miał wiedzieć coś o aferze, bo namawiał go do dymisji i skontaktowania się z adwokatem. Były minister sportu ujawnił, że za radą Kaczyńskiego skontaktował się z ówczesnym wiceprokuratorem generalnym Jerzym Engelkingiem, któremu powiedział, że chce składać zeznania. Nie został jednak wezwany.

"Kilka tygodni po mojej dymisji widziałem się z premierem Kaczyńskim i powiedziałem mu, że prokuratura nie chce mnie przesłuchiwać. Premier wyraził zdziwienie i powiedział, że porozmawia o tym z ministrem Zbigniewem Ziobrą" - dodał Tomasz Lipiec.

Michał Pietrzak, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «