Związkowcy odchodzą z pustymi rękami
Kłęby dymu z płonących opon najpierw spowijały Sejm, później - kancelarię premiera. To tam przeniósł się protest przeciw reformie emerytalnej. Według TVN24, ranne zostały dwie osoby: policjant i demonstrant. Wcześniej liderzy związków spotkali się z marszałkiem Sejmu, ale nic nie wskórali. W końcu demonstranci rozeszli się do domów.
- Brak pieniędzy na emerytury dla nauczycieli
- Związkowcy: Premier wypowiedział wojnę
- Petardy i płonące opony w obronie stoczni
- Tusk: Pójdę do prezydenta na kolanach!
- Związkowcy do Tuska: Słońce Peru, mistrz bajeru
- Kaczyński nie zawetuje pomostówek?
- PO: "Solidarność" okłamuje ludzi
- "Weto prezydenta to przegrana wszystkich"
- Tysiące pasażerów utknęły w pociągach
- Rząd: Związkowcami zajmie się prokurator
- Tusk: Siła nie robi na mnie wrażenia
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Janusz Śniadek podkreślił, że kolejne protesty będą się odbywać w następnych dniach. "Aż wymusimy wycofanie się rządu z tych pomysłów" - dodał przewodniczący "Solidarności" po rozmowie z marszałkiem Komorowskim.
Dzisiejszy protest zorganizowało Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, ale pojawili się na nim również związkowcy z innych organizacji: "Solidarności" i Federacji Związków Zawodowych.
Protestujący domagali się odstąpienia od rządowych planów reformy emerytalnej. Przede wszystkim chodzi o emerytury pomostowe, do których prawo ma stracić znaczna część pracowników. Pod Sejm przyjechali przedstawiciele branż, które mają stracić "pomostówki": kolejarze, górnicy, hutnicy i nauczyciele - w sumie kilka tysięcy osób.
Manifestanci skarżyli się, że rząd niedostatecznie konsultował z nimi proponowane zmiany w emeryturach. W odpowiedzi, szef doradców premiera Michał Boni pokazał dziennikarzom protokoły z posiedzeń Komisji Trójstronnej z podpisami liderów związkowych.
Związkowcy mówią jednak, że rząd wypowiedział im wojnę. "W momencie, gdy świat i Europa stanęły wobec zagrożenia kryzysem finansowym, my od rządu słyszymy, że Polska jest bezpieczna, a rząd i parlament rozpoczynają wojnę ze związkami zawodowymi. Największy konflikt społeczny od lat - to jest rządu recepta na kryzys" - mówił do pikietujących szef "Solidarności" Janusz Śniadek.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!