Polska nie chce łatwiejszej drogi do euro
Rząd dumnie unosi głowę. "Polska nie zwraca się o złagodzenie kryteriów wejścia do strefy euro" - mówił na szczycie Unii w Brukseli minister finansów Jacek Rostowski. Można zapytać, czy nie chcemy pomocy, bo jesteśmy silni, a może dlatego, że nie mamy na nią szans?
- Kryzys oddali wejście do strefy euro?
- Prezydent: Mogę mediować w sprawie euro
- Kaczyński do PO: Opamiętajcie się!
- Francja wyrzeka się protekcjonizmu
- Bogata Europa ustąpiła Tuskowi
- Sejm dyskutuje o finansach. Tusk nie przyszedł
- Złotówka jest z PiS, a euro z PO?
- Kryzys przemebluje polską politykę
- Do strefy euro wejdziemy bez PiS-u
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister Jacek Rostowski zapytany o to, czy zaapelujemy o złagodzenie kryteriów potrzebnych do wejścia do strefu euro, odpowiedział: "Nie, nie apelujemy. Uważamy, że polska gospodarka jest na tyle silna, że może przystąpić do strefy euro bez żadnego złagodzenia".
>>>Węgry proszą o miliardy. Także dla Polski
Obecnie kraje, które kandydują do strefy euro, muszą spędzić przed przyjęciem nowej waluty dwa lata w tak zwanym korytarzu walutowym, czyli systemie stabilizacji kursu ERM2. To oficjalne, twarde stanowisko Komisji Europejskiej.
Przed obecnym szczytem kryzysowym w Brukseli pojawiły się doniesienia, że Polska będzie zabiegać o skrócenie tego okresu w związku z krachem finansowym. "Będziemy rozmawiać o tym, czy konieczne są te dwa lata, ale wszystko wskazuje na to, że to jednak będą dwa lata. (...) To nie jest jedynie decyzja Polski. Na skrócenie tego okresu musielibyśmy uzyskać zgodę strony europejskiej; my zakładamy, że to będą dwa lata" - powiedział niedawno wiceminister Ludwik Kotecki.
Wiadomo jednak, że Komisja Europejska nie przewiduje żadnych zmian w procedurze przyjmowania kolejnych państw do strefy. "Oczywiście, gdyby takie złagodzenie miało mieć miejsce, to będziemy się z tego cieszyli" - na wszelki wypadek zastrzegł dziś Jacek Rostowski po tym, jak ogłosił, że żadnych ulg nie chce.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!