PiS mówi, jak rodzić po ludzku
PiS, chce by Sejm podjął uchwałę w sprawie "Godnego rodzenia". Domaga się w niej bezpłatnych znieczuleń porodów. PO twierdzi, że to zagrywka polityczna - pisze DZIENNIK.
- POPiS chce mieć więcej dzieci
- Podpisz się pod Kartą Praw Kobiety Rodzącej
- Prawa rodzących kobiet są wciąż łamane
- Wyłam z bólu, ale nie dostałam znieczulenia
- Kobiety rodzące poznają swoje prawa
- Depresja poporodowa po trzydziestce?
- Porody w polskich szpitalach to koszmar
- Posłanki apelują o darmowe znieczulenia
- Będą badania na HIV dla ciężarnych Polek
- SLD znieczuli wszystkie rodzące
- Polko! Będziesz rodzić w bólach
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W swym projekcie posłowie PiS wzywają rząd do wprowadzenia pełnej refundacji procedur związanych z porodem, "tak by wyeliminować konieczność dopłat przez polskie kobiety za godne warunki rodzenia".
"Finansowanie znieczuleń to nie są wielkie pieniądze" - zapewnia szef komisji zdrowia Bolesław Piecha z PiS (prywatnie ojciec trojga dzieci). I twierdzi, że nie wyobraża sobie, by posłowie zagłosowali przeciw uchwale. "Art. 68 konstytucji mówi, że państwo polskie otacza szczególną opieką kobiety w ciąży" - podkreśla Piecha.
Przeczytaj, jak rodzi się w polskich szpitalach
"Za uchwałą przemawiają względy natury ideologicznej i praktycznej" - dodaje Tadeusz Cymański (prywatnie ojciec pięciorga dzieci). - "Po pierwsze nie ma ważniejszej sprawy w życiu niż przyjście na świat. Poza tym mamy jeden z najniższych w Europie wskaźników dzietności".
Komisja zdrowia zajmie się projektem w maju. Może go odrzucić albo przekazać do dalszych prac w Sejmie. Posłowie PO twierdzą, że to zagrywka polityczna. "Bo jeśliby uchwała została przegłosowana, to nic by się nie zmieniło. W teorii kobietom przysługuje darmowe znieczulenie. A w praktyce tak nie jest, bo brak anestezjologów" - przekonuje Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (matka 8-letniego Kuby).
Również były minister zdrowia w rządzie SLD Marek Balicki (dwoje dzieci) ocenia propozycję PiS z dystansem. "Nauczyli się od Platformy PR: co tydzień rzucamy nowy pomysł, a jak go zrealizować, niech się martwi kto inny" - kpi Balicki. - "Bezpłatne znieczulenia to kwestia ustawy, nie uchwały. A zanim cokolwiek się zdecyduje, potrzebna jest rzetelna debata o sytuacji rodzących Polek".
Jesienią opisywaliśmy w DZIENNIKU apel Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, które domagało się wprowadzenia darmowych znieczuleń do porodów. Teraz znieczulenie "na życzenie" w jednym ze stołecznych szpitali kosztuje 700 zł.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!