Palikot pił na ulicy i uniknie kary
Poseł PO urządził na lubelskiej ulicy happening i podczas spotkania z dziennikarzami wypił buteleczkę wódki. Kancelaria Prezydenta wydała w lutym i w kwietniu na takie alkohole kilka tysięcy złotych. "Nie oglądam programów satyrycznych i z występami pajaców nie mam nic wspólnego" - skomentował występ Palikota poseł Zbigniew Girzyński z PiS.
- "Ktoś u prezydenta ma problem z alkoholem"
- Palikot: Prezydencie, odejdź albo się lecz!
- Oświadczenie prezydenta w sprawie alkoholu
- Palikot łamie prawo. Pije na ulicy
- Po co Lechowi Kaczyńskiemu buteleczki
- Marszałek nie sprawdzi zdrowia prezydenta
- Polska polityka pijana
- Durczok: Palikot przykrył... Palikota
- Kancelaria Tuska kupiła wino za 70 tys. zł
- Czy Kancelaria Prezydenta pozwie Palikota?
- Życzliwy donosi: Palikot pił na starówce
- Poseł PiS przyznaje: Palikot jest bezkarny
- Nelli Rokita: Ja tam lubię panów po wódce
- Palikot: Daję prezydentowi czas do środy
- Palikot o Kaczyńskim: Spieprzaj, dziadu!
- "Prezydent nie pije alkoholu z plastiku"
- Zobacz wpadki polityków "pod wpływem"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeżeli Janusz Palikot pił alkohol na ulicy, to znaczy, że złamał prawo. Robił to publicznie, więc policja sama na podstawie materiałów opublikowanych w mediach może zainteresować się tą sprawą” - mówi DZIENNIKOWI poseł PiS Tomasz Dudziński.
Palikot pił na ulicy w ramach happeningu. Chciał w ten sposób zwrócić uwagę na ostatnie zakupy Kancelarii Prezydenta, która wydała trzy tysiące złotych na alkohol w małych buteleczkach. Zdaniem Palikota to dowód na to, że prezydent ma problem z alkoholem.
>>>Palikot łamie prawo. Pije na ulicy
Czy Palikota spotka kara za picie na ulicy? Sprawa nie jest taka prosta. Picie w miejscu publicznym nie jest przestępstwem, tylko wykroczeniem. "Gdyby policjant był na miejscu, mógłby spisać dane pijącej osoby. Mówimy o pośle, więc potem musielibyśmy wystąpić do prezydium Sejmu o uchylenie immunitetu. Na koniec skierowalibyśmy sprawę do sądu grodzkiego" - mówi rzecznik policji podinspektor dr Mariusz Sokołowski.
Ale w tym wypadku na miejscu nie było żadnego policjanta. Jest tylko zapis z kamer telewizyjnych. Na jego podstawie posłowi będzie trudno udowodnić, że rzeczywiście pił z buteleczki Żołądkową Gorzką, a nie słodką herbatę. Nie ma dowodów rzeczowych w postaci butelki i resztek spożywanego płynu. Pewną możliwość na ukaranie posła dałyby zeznania świadków - dziennikarzy obecnych na konferencji. Za picie w miejscu publicznym grozi 100 zł mandatu. Sąd grodzki może nałożyć znacznie wyższą karę - do 5 tys. złotych.
Tomasz Dudziński, odnosząc się do słów posła PO, że prezydent powinien zrezygnować z urzędu albo przedstawić badania lekarskie, że nie jest uzależniony od alkoholu, powiedział: "Trudno mi komentować absurdalne działania posła Janusza Palikota. Jeżeli ktokolwiek potrzebuje pomocy, to tylko Janusz Palikot, i jest to pomoc psychologiczna, a nie wiem, czy inny specjalista z podobnej dziedziny by się bardziej nie przydał".
"Nie oglądam programów satyrycznych i z występami pajaców nie mam nic wspólnego" - powiedział o przemowie Palikota poseł PiS Zbigniew Girzyński.
"Dla mnie jest to niepoważne działanie. Palikot to niepoważna osoba" - komentuje sprawę rzecznik klubo parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. Zaznacza, że nie widział konferencji, ale słyszał o niej i to mu wystarcza.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!