Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Palikot pił na ulicy i uniknie kary

2009-04-19 | Ostatnia aktualizacja: 23:32 | Komentarze: 0 | skomentuj
Palikot pił na ulicy i raczej uniknie kary

Palikot pił na ulicy i raczej uniknie kary Fot. Wojtek Jargilo / Inne

Poseł PO urządził na lubelskiej ulicy happening i podczas spotkania z dziennikarzami wypił buteleczkę wódki. Kancelaria Prezydenta wydała w lutym i w kwietniu na takie alkohole kilka tysięcy złotych. "Nie oglądam programów satyrycznych i z występami pajaców nie mam nic wspólnego" - skomentował występ Palikota poseł Zbigniew Girzyński z PiS.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jeżeli Janusz Palikot pił alkohol na ulicy, to znaczy, że złamał prawo. Robił to publicznie, więc policja sama na podstawie materiałów opublikowanych w mediach może zainteresować się tą sprawą” - mówi DZIENNIKOWI poseł PiS Tomasz Dudziński.

Palikot pił na ulicy w ramach happeningu. Chciał w ten sposób zwrócić uwagę na ostatnie zakupy Kancelarii Prezydenta, która wydała trzy tysiące złotych na alkohol w małych buteleczkach. Zdaniem Palikota to dowód na to, że prezydent ma problem z alkoholem.

>>>Palikot łamie prawo. Pije na ulicy

Czy Palikota spotka kara za picie na ulicy? Sprawa nie jest taka prosta. Picie w miejscu publicznym nie jest przestępstwem, tylko wykroczeniem. "Gdyby policjant był na miejscu, mógłby spisać dane pijącej osoby. Mówimy o pośle, więc potem musielibyśmy wystąpić do prezydium Sejmu o uchylenie immunitetu. Na koniec skierowalibyśmy sprawę do sądu grodzkiego" - mówi rzecznik policji podinspektor dr Mariusz Sokołowski.

Ale w tym wypadku na miejscu nie było żadnego policjanta. Jest tylko zapis z kamer telewizyjnych. Na jego podstawie posłowi będzie trudno udowodnić, że rzeczywiście pił z buteleczki Żołądkową Gorzką, a nie słodką herbatę. Nie ma dowodów rzeczowych w postaci butelki i resztek spożywanego płynu. Pewną możliwość na ukaranie posła dałyby zeznania świadków - dziennikarzy obecnych na konferencji. Za picie w miejscu publicznym grozi 100 zł mandatu. Sąd grodzki może nałożyć znacznie wyższą karę - do 5 tys. złotych.

Tomasz Dudziński, odnosząc się do słów posła PO, że prezydent powinien zrezygnować z urzędu albo przedstawić badania lekarskie, że nie jest uzależniony od alkoholu, powiedział: "Trudno mi komentować absurdalne działania posła Janusza Palikota. Jeżeli ktokolwiek potrzebuje pomocy, to tylko Janusz Palikot, i jest to pomoc psychologiczna, a nie wiem, czy inny specjalista z podobnej dziedziny by się bardziej nie przydał".

"Nie oglądam programów satyrycznych i z występami pajaców nie mam nic wspólnego" - powiedział o przemowie Palikota poseł PiS Zbigniew Girzyński.

"Dla mnie jest to niepoważne działanie. Palikot to niepoważna osoba" - komentuje sprawę rzecznik klubo parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. Zaznacza, że nie widział konferencji, ale słyszał o niej i to mu wystarcza.

TOKU
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «