Palikot zwołał konferencję po doniesieniach Radia ZET. Stacja podała, że , tzw. małpek. Lubelski poseł PO zareagował niemal natychmiast. Ponowił pytanie, . Na konferencję przyniósł też kosz wypełniony "małpkami".
>>>Śledczy znowu wzięli się za Palikota
Informacja "życzliwego" spowodowała, że . "Taką mamy procedurę, musimy sprawdzić zasadność doniesienia" - mówi Wójtowicz. Rzecznik dodaje, że to unikalna sprawa. "Często zdarzają się telefony z prośbą o interwencję, ale nie pamiętam, by ". Dlatego Wójtowicz na razie nie wie, jakie działania podejmie policja. "Być może przesłuchamy świadków wydarzenia, w tym dziennikarzy".
>>>Palikot tłumaczy: "Małpeczki" są na kaca
jest jednak - według niego - praktycznie . "Picie w miejscu publicznym to wykroczenie, nawet nie mamy prawa, by wnioskować o uchylenie immunitetu" - tłumaczy.
Szansa na wręczenie mandatu lub skierowanie sprawy do sądu grodzkiego istnieje wyłącznie w sytuacji, gdy sam Palikot, najpierw poselskiego, a potem w miejscu publicznym. Wtedy grozi mu nawet .