Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Książka IPN: Ks. Jankowski to "Delegat"

2009-05-14 | Ostatnia aktualizacja: 00:29 | Komentarze: 0 | skomentuj
Książka IPN: ks. Jankowski to "Delegat"

Książka IPN: ks. Jankowski to "Delegat" Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Do końca czerwca IPN wyda książkę dokumentującą, że ks. Henryk Jankowski był kontaktem operacyjnym SB o pseudonimach "Libella" vel "Delegat" - dowiedział się DZIENNIK. Historycy chcą skonfrontować dokumenty z opinią ks. Jankowskiego. "Chętnie się z nimi spotkam, trzeba im dać szansę poprawy" - mówi nam kapłan, zdecydowanie odrzucając zarzuty.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jest to na pewno jeden z ciekawszych i bardziej skomplikowanych przypadków. Sprawa ma charakter poszlakowy" - ujawnia nam autor książki Grzegorz Majchrzak. Problem z ustaleniem prawdy polega na tym, że materiały dotyczące KO "Libella" vel "Delegat" zostały zniszczone i historycy próbują je odtworzyć na podstawie materiałów z różnych miejsc, do których trafiały dokumenty bezpieki.

>>>Gwiazda: Jankowski i SB? To pewne

Czy udało im się zgromadzić przekonujący materiał? "Na podstawie odkrytych dokumentów nie ulega wątpliwości, że ks. Jankowski był kontaktem operacyjnym <Libella> vel <Delegat>" - mówi twardo Majchrzak. Szczegóły ujawni jednak dopiero w książce. Przyznaje jedynie, że ks. Jankowski może nie mieć świadomości, że został zarejestrowany jako KO i wykorzystywany przez SB.

W tej sytuacji niezwykle interesująco zapowiada się konfrontacja dokumentów z wiedzą ks. Jankowskiego. IPN poprosił bowiem kapłana o rozmowę i wyjaśnienia. Legendarny kapelan Solidarności nie odmawia i chętnie godzi się na spotkanie, bo liczy, że historycy zmienią zdanie. "Z przyjemnością się z nimi spotkam. Czemu nie, trzeba im dać szansę poprawić pomyłkę" - deklaruje ks. Jankowski. I oczywiście zdecydowanie odrzuca zarzuty. "Nie byłem kontaktem operacyjnym SB, czy jakimkolwiek źródłem informacji" - zaprzecza.

>>>Księża zaprzeczają, że donosili SB

Majchrzak przyznaje, że w przypadku ks. Jankowskiego nie można mówić o tajnym współpracowniku, nawet nie był tak traktowany przez SB, lecz jako kontakt operacyjny.

"Jednak na pewno był osobą, od której bezpieka dowiadywała się zbyt dużo i na pewno te informacje były dla <Solidarności> szkodliwe" - ocenia.

O informatorze SB, który na początku lat 80. był bliskim współpracownikiem Lecha Wałęsy i prymasa Stefana Wyszyńskiego, pisały media już trzy lata temu. Nie udało się jednak wówczas ustalić kto jest KO "Delegat" vel "Libella". W marcu historycy IPN ogłosili, że dotarli do nowych dokumentów, które wskazują, że jest nim ks. Jankowski, w stanie wojennym jeden z najbardziej szykanowanych księży w Polsce.

>>>Jankowski: Historykom IPN dałbym w gębę

Bogumił Łoziński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «