Graś: Nie jestem niemieckim agentem
Rzecznik rządu krótko ucina kontrowersje wokół jego sytuacji mieszkaniowej. "Nie jestem niemieckim szpiegiem i do dymisji się nie podam" - mówi Paweł Graś. Prasa ujawniła, że od 13 lat mieszka w willi należącej do obywatela Niemiec i nie płaci za jej wynajęcie. Do Pawła Grasia już przylgnęły określenie "dozorca" i "gospodarz Anioł".
- PiS do Tuska: Premierze wyrzuć Grasia
- Niemiec płaci rachunki za Grasia
- Graś pilnował specsłużb i pracował u Niemca
- PiS o Grasiu: Chłopcy z PO kombinują
- Poseł PiS: Nie wierzę w tłumaczenia Grasia
- Zobacz, jak PiS szydzi z rzecznika-dozorcy
- Kolejna finansowa wpadka rzecznika rządu
- Skarbówka prześwietli finanse Grasia
- PSL chce wyjaśnień od "dozorcy" Grasia
- Nowak: PiS szuka dziury w całym
- Tusk zadowolony z postawy życiowej Grasia
- Młodzi z PiS zbierają na lokum dla Grasia
- Skarbówka wzięła się za ministra Grasia
- Niesiołowski powiązał Hitlera ze spotem PiS
- Kto kręci lody na gruntach znanej uczelni?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie jestem niemieckim szpiegiem. Do dymisji się nie podam. A jeśli tak zdecyduje pan premier, to zrobię to, co będzie uważał za stosowne" - powiedział Paweł Graś w Radiu ZET.
>>> PiS do Tuska: Premierze wyrzuć Grasia
"Wszystkie dokumenty są w kancelarii premiera. Dostałem certyfikat dostępu do spraw tajnych, gdy ABW kierował Zbifniew Wassermann i wtedy nie widział on nic złego w moich kontaktach. Umowę zawarłem 13 lat temu. Racja jest po mojej stronie" - dodał.
W ubiegłym tygodniu "Super Express" ujawnił, że Paweł Graś nic nie płaci za wynajmowanie willi, w której mieszka od prawie 13 lat, a która należy do obywatela Niemiec. Gazeta podała też, że rzecznik rząd nie musi nawet płacić rachunków - robi to za niego spółka należąca do Paula Roglera.
Paweł Graś od 2003 roku był członkiem zarządu spółki Agemark, która należy do Roglera. "Rzeczpospolita" ujawniła, że zrezygnował z posady dopiero w marcu 2009 roku, gdy został rzecznikiem rządu. A to oznacza, że pracował w tej spółce, gdy był ministrem-koordynatorem do spraw służb specjalnych.
>>> Graś pilnował specsłużb i pracował u Niemca
Jak się tłumaczy Graś? Twierdzi, że złożył rezygnację, tylko nie odnotował jej Krajowy Rejestr Sądowy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!