Rząd chce sprzedać prawie wszystko
Takich planów sprzedaży państwowych spółek nie było w Polsce od ponad dekady. Ministerstwo Skarbu chce w 18 miesięcy pozbyć się najważniejszych firm z branży chemicznej i energetycznej, ale także pakietów akcji Grupy Lotos i KGHM Polska Miedź. Oburzona opozycja twierdzi, że niewiele brakuje, by rząd sprzedał Wawel, Wieliczkę i Zamek Królewski.
- Schetyna: Sprzedaż KGHM jednak możliwa
- Prywatyzacja firm ratunkiem dla budżetu
- "Tusk prowadzi politykę lombardową"
- Aaaaa... strategiczne spółki sprzedam
- Pawlak: Oddawajmy firmy pracownikom
- Jak załatać budżet i nie stracić poparcia?
- "Schetyna ustawił Grada do kąta"
- Olechowski o odejściu z PO: Krew mnie zalała
- Albo prezydent pomoże, albo podatki wzrosną
- Prezydent ostatnią nadzieją dla Świdnika
- Afera wokół prywatyzacji Enei
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rząd w najbliższy wtorek ma przyjąć nową wersję "Planu prywatyzacji na lata 2008 - 2011". Projekt przygotowany w resorcie skarbu trafił do ministra Michała Boniego, który stoi na czele Komitetu Stałego Rady Ministrów. Co się w nim znalazło? W ciągu najbliższych 18 miesięcy chce zarobić na prywatyzacji aż 36,7 mld zł, z czego ponad 25 mld w przyszłym roku. Skąd tyle pieniędzy? Bo na liście spółek gotowych do sprzedaży znalazło się wiele firm, które mają doskonałą renomę i pozycję na rynku. Pod młotek mają pójść wszystkie najważniejsze spółki branży chemicznej oraz, co zaskakujące, wszystkie energetyczne. Dotąd przewidywano sprzedaż jedynie grupy Enea i koncernu Tauron. "To tylko nasza propozycja" - zastrzega minister Aleksander Grad. Ale zaraz dodaje, że pieczołowicie przygotowana i wyliczona.
>>>Jak załatać budżet i nie stracić poparcia?
"To pozbywanie się spółek ważnych ze względu na bezpieczeństwo energetyczne państwa. Tego nie robi nikt w Europie" - oburza się Dawid Jackiewicz, poseł PiS i wiceminister skarbu w poprzednim rządzie. MSP zapewnia jednak, że spółki strategiczne pozostaną w rękach Skarbu Państwa. Ale nie mówi, o jakie konkretnie chodzi.
W jaki sposób rząd zamierza sprywatyzować tak wiele spółek w tak krótkim czasie? Plan przedstawiony przez ministra Grada zakłada "elastyczne dostosowywanie terminów i trybów prywatyzacji". Resort przypomina też, że pomimo międzynarodowego kryzysu finansowego od roku prywatyzacja w Polsce przyspieszyła. W ostatnich miesiącach zakończono proces prywatyzacji aż 144 spółek oraz przeprowadzono oferty publiczne Zakładów Azotowych Tarnów, grupy Enea i kopalni Bogdanka.
Czy rząd zaakceptuje wszystkie plany ministra skarbu na kolejne półtora roku? "Każdy miliard w nowym budżecie jest na wagę złota" - powiedział nam lakonicznie jeden ze współpracowników premiera i odesłał do wtorkowego komunikatu po posiedzeniu rządu. Nie chciał powiedzieć, czy Rada Ministrów zaakceptuje plan pozbycia się kontroli nad KGHM Polska Miedź. A to o tyle ważne, że w kampanii 2007 roku przyszły premier Donald Tusk z Grzegorzem Schetyną osobiście zapewniali związkowców, że takiej prywatyzacji nie będzie. "Teraz oszukują wyborców, którzy im zaufali" - twierdzi poseł Ryszard Zbrzyzny z SLD, działacz związkowy miedziowego koncernu. Jego zdaniem to dowód na to, że historia zatacza koło. I przypomina, że w 1992 roku ówczesny rząd Hanny Suchockiej chciał łatać dziurę budżetową, sprzedając KGHM za 400 mln zł. Donald Tusk był wtedy szefem koalicyjnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego. "Śmieszni byli wtedy i ta śmieszność im została" - komentuje Zbrzyzny.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!