Polacy mają kompleks na punkcie USA?
"Cała żenująca dyskusja o szczeblu reprezentacji USA na Westerplatte to wyraz naszych narodowych kompleksów" - napisał na mikroblogu Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera. Zdaniem Mariusza Błaszczaka, rzecznika klubu PiS, to przykład propagandy rodem z czasów Gierka.
- Nowak: Poszukamy nowego inwestora
- Putin pogodził Kaczyńskiego i Tuska
- Premier chce kobiet. Na listach wyborczych
- Ameryka nie chce świętować na Westerplatte
- Tusk ma zapytać Putina o Katyń
- Lech Wałęsa zapowiada lekki bojkot
- Wiadomo, kto z USA będzie na Westerplatte
- Jeszcze jeden ważny gość na Westerplatte
- Prezydent nie cieszy się z delegacji USA
- Wstęp na Westerplatte tylko z zaproszeniami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Cała żenująca dyskusja o szczeblu reprezentacji USA na Westerplatte to wyraz naszych narodowych kompleksów" - napisał na swoim mikroblogu Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera i dodał: "Organizujemy największe obchody rocznicy w dziejach wolnej Polski! 20 szefów rządów w miejscu gdzie rozpoczęła się IIWŚ!"
>>>Ameryka nie chce świętować na Westerplatte
Na odpowiedź innych użytkowników serwisu twitter nie trzeba było długo czekać. "Co do reprezentacji USA - myli się Pan. To nie wyraz kompleksów, ale obraz naszej pozycji wobec USA" - odpisał mu internetowy komentator azraelk.
Wypowiedź Nowaka komentują też politycy PiS. Mariusz Błaszczak, rzecznik Klubu Parlamentarnego PiS. Jego zdaniem, słowa Nowaka to próba przekucia klęski w porażkę i odwrócenia uwagi od tego, że żaden istotny amerykański politytk nie przyjedzie 1 września do Polski.
Błaszczak mówi: "PO rządzi fatalnie, ale ma świetną propagandę. Ta maska jednak opada i ludzie przekonują się, że za tą maską jest pustka. Jest niekompetencja - przykład ministra Grada., albo brak pomysłu - co widać patrząc na sytuację gospodarczą. Edward Gierek też radził sobie świetnie z propagandą, ale do czasu."
O braku przedstawicieli amerykańskiego rządu na Westerplatte mówił też dziś Tadeusz Iwiński z SLD. Jego zdaniem brak silnej delegacji USA nie może szczególnie dziwić. Amerykanie uważają bowiem, że II Wojna Światowa wybuchła nie września 1939 roku, ale w grudniu 1941 roku po ataku Japończyków na Pearl Harbor.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!