Dobrze, że dzieci tego nie widzą
Czy pożar oświaty można ugasić piwem? Paparazzi przyłapali minister edukacji Katarzynę Hall na kulinarnych wojażach po kraju. Przy norweskim łososiu i francuskich serach razem z urzędnikami od oświaty radziła nad nędzą nauczycieli. A wieczorem popijała piwo w kawiarnianym ogórku.
- Sąd nad maturalnym kluczem
- Czy szkoły są gotowe na sześciolatków?
- Giertych modli się za minister edukacji
- Uwaga! Dziś szkoły będą zamknięte
- Polskie dzieci nie potrafią myśleć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chcąc ugasić pożar w oświacie, minister Hall wpadła na pomysł: będzie składać gospodarskie wizyty we wszystkich województwach i rozmawiać z lokalnymi władzami o edukacyjnych problemach.
"Fakt" podpatrzył, jak wygląda jedna z takich wycieczek. W zeszłą środę wybrał się za Katarzyną Hall do Lublina. Pani minister spotkała się tam z samorządowcami i kuratorami w Centrum Konferencyjnym Uniwersytetu Przyrodniczego.
Przy szwedzkim stołem, zastawionym kanapkami, koreczkami i sałatkami, debatowali o biedzie nauczycieli. Były też francuskie sery i norweski łosoś – skrupulatnie wylicza bulwarówka.
Z Lublina minister Hall udała się na kolejną wizytę - do Rzeszowa. Tam zameldowała się w jednym z najdroższych hoteli, czterogwiazdkowym Ambasadorze (od 350 do 480 zł za pokój).
"Może i nie najtaniej, ale hotel ten ma jednak jedną ważną zaletę. Znajduje się przy samym rynku. A tam aż roi się od różnego rodzaju knajpek i ogródków piwnych. I kilka chwil po przyjeździe minister Hall wybrała się do jednego z nich, by się zrelaksować” – pokpiwa „Fakt”.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!