Posłowie nowelizują kodeks drogowy. Mandaty karne będą zastąpione karami administracyjnymi. Wystawiać mają je operatorzy specjalnie utworzonego Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Co ciekawe, przepisy pozwola na nałożenie takiej kary także na osoby chronione dotychczas immunitetem.

W centrum gromadzone będą wszystkie wykroczenia zarejestrowane fotoradarami. Ma ono działać przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. Dzięki nowoczesnej technologii zdjęcia z sieci fotoradarów będą obrabiane na bieżąco, a wezwania do zapłacenia kary mają być wysyłane natychmiast do sprawców wykroczenia.

Posłowie proponują, by za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym kara wynosiła od 200 do 700 zł. Nieco tańsze będą mandaty za podobne wykroczenie poza obszarem zabudowanym od 150 do 600 zł.

Media często opisują rajdy polityków. Poseł Lewicy Witold Gintowt-Dziewałtowski został zatrzymany na krajowej <siódemce>. Nie zapłacił mandatu, bo zasłonił się immunitetem.

Jacek Kurski (PiS) na trasie z Gdańska do Warszawy "przykleił się" swoim autem do policyjnego konwoju. Jechał na światłach awaryjnych i dwa razy nie zatrzymał się do kontroli. Policja nie wyklucza, że przekroczył dozwoloną szybkość. Przed odpowiedzialnością zasłonił się immunitetem. Po incydencie sam zapłacił jednak 500 złotych na Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych.

>>>Rząd broni rajdowca Komorowskiego