"Chcemy przypomnieć nasze sukcesy, te, które są społecznie ważne" - tłumaczy rzecznik PiS Adam Bielan. Partia nakręciła spot telewizyjny, w którym przypomina o, jej zdaniem, najważniejszych sukcesach rządu Jarosława Kaczyńskiego. "To praca daje poczucie bezpieczeństwa. Za rządów PiS powstało ponad milion nowych miejsc pracy" - mówi w spocie Joanna Kluzik-Rostkowska. Oprócz niej w 30-sekundowym filmie zobaczmy jeszcze Aleksandrę Natalii-Świat i Grażynę Gęsicką. Te mówią o wykorzystaniu unijnych funduszy i o obniżeniu podatków.

>>>Palikot obraził Gęsicką. Poszło o unijne fundusze

Wszystkie trzy panie przed nakręceniem spotu trafiły w ręce wizażystów. Eleganckie żakiety i nienaganny makijaż sprawiają, że wyglądają bardziej na osoby występujące w reklamach zachodnich instytucji finansowych niż na partyjne aktywistki. "Gdy widziałem ten spot po raz pierwszy, to przyznam szczerze, że nie poznałem koleżanek" - mówi w rozmowie z nami jeden z prominentnych polityków PiS.

Dlaczego to właśnie te trzy kobiety tworzą nowy wizerunek Prawa i Sprawiedliwości? "Wybraliśmy je, bo to one odpowiadały za te dziedziny życia, które mogą być naszą chlubą, a które cały czas są ważne społecznie. One się tym zajmowały, są w tych sprawach świetne merytorycznie" - tłumaczy Adam Bielan.

>>>Szczuka: PiS się promuje, udając PO

Na tym aktywność posłanek się nie skończy. Równie prostym językiem mają opowiadać o sukcesach rządu PiS w publikacjach prasowych, a także na specjalnej witrynie internetowej.

Przy okazji nowej kampanii PiS postanowiło zmienić też wizerunek swojego prezesa, który w poprzednich edycjach nie wypadał najlepiej. Teraz zamiast sztywnego, skrępowanego kamerą prezesa, widzimy Jarosława Kaczyńskiego uśmiechniętego i w pełni zrelaksowanego. Inny jest też język, którym się posługuje. "Rządziliśmy skutecznie i nadal czujemy się odpowiedzialni za Polskę. Jesteśmy silniejsi doświadczeniem" - podkreśla pogodnie Kaczyński na zakończenie spotu.

Jak tłumaczy nam jeden z autorów tego filmu, chodzi o to, by pokazać, że PiS wyciągnęło już wnioski nie tylko ze swoich rządów, ale także ze swojej porażki wyborczej i kilkunastu miesięcy spędzonych w opozycji.

>>>Jarosław Kaczyński: Wrócę po wyborach

Poza filmem, który mają emitować największe telewizje - zarówno publiczna, jak i te prywatne, a także spotem radiowym na ulicach zawisną billboardy z głównym przesłaniem kampanii, czyli hasłem: "Czyny, nie cuda". Nawiązanie do wyborczego hasła Platformy nie jest przypadkowe.

"Po kilkunastu miesiącach rządów Tuska przyszedł czas na rozliczenie ich z realnych dokonań, a tych jest niezbyt wiele" - mówi nam Bielan. Jak dodaje, kampania nie jest jednak wymierzona przeciwko PO i rządowi. "Chcemy w ten sposób pokazać, że jesteśmy gotowi do współpracy z rządem, że nasze doświadczenia można wykorzystać, to na pewno będzie kampania pozytywna" - podkreśla rzecznik PiS.

>>>PiS: Wkrótce przejmiemy władzę!

Pierwszy etap kampanii ma potrwać mniej więcej do połowy lutego. Jej kulminację zaplanowano na najbliższy weekend. Właśnie wtedy w Krakowie ma odbyć się kongres PiS poświęcony nowemu, nastawionemu na gospodarkę programowi formacji. Dwa tygodnie później kampania telewizyjna ma wejść w nową fazę. "Szykujemy niespodziankę. Zdradzę tylko, że będziemy mówić o przyszłości" - mówi Bielan.

Zobacz, jak PO walczyła z PiS-em na spoty

Spot 1

Spot 2

Tak PiS walczył z PO

Spot 1

Spot 2