Europa boi się powrotu kary śmierci w Polsce
Kara śmierci skłóci nas z Unią Europejską? "Takiej kary nie powinno być w systemie prawno-karnym żadnego cywilizowanego kraju" - napisał w liście do Lecha Kaczyńskiego przewodniczący Rady Europy. To reakcja na słowa naszego prezydenta, który ogłosił, że jest zwolennikiem najwyższej kary. "Tak, ale tylko ideowym zwolennikiem!" - odpowiedział natychmiast rzecznik prezydenta Maciej Łopiński.
W Polsce wróciły pomysły przywrócenia do kodeksu karnego kary śmierci. Żąda tego Liga Polskich Rodzin, która chce karać śmiercią pedofilów-morderców. Zwolennikami najwyższej kary są posłowie Prawa i Sprawiedliwości i sam prezydent Kaczyński.
Te pomysły zaniepokoiły Unię Europejską. "Powrót do kary śmierci byłby poważnym krokiem wstecz w rozwoju respektowania wartości takich jak demokracja, prawa człowieka i rządy prawa" - napisał przewodniczący Rady Europy Rene van der Linden.
Minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński oświadczył, że reakcja RE to nieporozumienie. Bo prezydent jest co prawda ideowym zwolennikiem najwyższej kary, ale nigdy nie składał propozycji przywrócenia jej w Polsce - tłumaczył. I podkreślił z całą mocą: "Prezydent zdaje sobie sprawę ze wszystkich uwarunkowań, które teraz w Europie obowiązują".
Wszystkie kraje Unii przyjęły Europejską Konwencję Praw Człowieka o Zniesieniu Kary Śmierci. W Polsce wyroków śmierci nie wykonuje się od 1988 roku. A od 1998 roku została zastąpiona dożywociem.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!