Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Kara śmierci w Polsce - to trudne do wykonania

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 20:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mam nadzieję, że uda się w naszym kraju przywrócić karę śmierci - ogłosił dziś prezydent Kaczyński. Sam przyznaje, że byłoby to trudne, bo Polska jest członkiem Unii, która zabrania zabijania przestępców. Czy pomysł prezydenta ma szanse powodzenia? "W Brukseli musiałoby radykalnie zmienić się nastawienie. To wymaga trudnej procedury prawnej" - wyjaśnia w dzienniku.pl konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Choć większość Polaków chce przywrócenia kary śmierci, jej wprowadzenie jest niemożliwe. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, a wszystkie kraje UE podpisały protokół Europejskiej Konwencji Praw Człowieka o Zniesieniu Kary Śmierci. Jeśli Polska samodzielnie przywróci karę śmierci, mogłaby nawet zostać wykluczona ze Wspólnoty.

Lech Kaczyński uważa, że zakaz zabijania morderców to kwestia mody w Europie i że ta moda może minąć. W końcu żadne prawo nie obowiązuje wiecznie i można je zmienić. Jak? "Po pierwsze: trzeba zmienić polską konstytucję, która w trzech punktach m.in. gwarantuje prawną ochronę życia i stoi na czele godności swoich obywateli" - tłumaczy prof. Piotr Winczorek. Kaczyński musiłby więc przekonać do kary śmierci większość naszych posłów i senatorów.

Następny krok to zmiana unijnego prawa. "To podlega pod tak zwane prawo wtórne, czyli zmianę już obowiązujacych traktatów i praw. Jeden z naszych eurodeputowanych mógłby zgłosić taki wniosek podczas obrad Parlamentu Europejskiego. Jednak żeby zmienić traktat i wpisać do niego na przykład wprowadzenie kary śmierci, musiałyby go przyjąć jednomyślnie wszystkie kraje Wspólnoty" - wyjaśnia Winczorek.

W Polsce nie wykonuje się kary śmierci od 1988 roku. Zastąpiono ją dożywociem. Jest to zapisane w kodeksie karnym z 1997 roku.

Agnieszka Wirtwein
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «