Orban symbolicznie podarował Tuskowi również beczkę tokaju.

Polska prezydencja rozpoczęła się w nocy z czwartku na piątek. Wśród państw członkowskich, które w 2004 roku przystąpiły do UE, Polska jest czwartym krajem - po Słowenii, Czechach i Węgrzech - sprawującym przewodnictwo w Radzie UE.

Premier Donald Tusk oświadczył, że "nasi przyjaciele Węgrzy sprawowali prezydencję w bardzo trudnym czasie właściwie bezbłędnie".

Jak mówił Tusk, Orban przyjechał do Polski przekazać przewodnictwo "po 6 miesiącach bardzo ciężkiej pracy".

"To także dla Polaków powód do satysfakcji i dumy, że nasi tradycyjni najbliżsi przyjaciele, przysłowiowi przyjaciele w Europie, sprawowali tę prezydencję w bardzo trudnym czasie właściwie bezbłędnie" - oświadczył polski premier.