Oto największy sejmowy nieobecny. Na głosowaniach bywa rzadko
Co łączy posłów Ruchu Palikota, SLD i PiS? Sejmowe nieobecności. Posłowie opozycji ani myślą przychodzić na głosowania, a nieobecności mają tyle, że w szkole zostaliby skreśleni z listy uczniów.
- Euroból głowy Kaczyńskiego. Kogo pośle do Brukseli?
- Tygodnik Tomasza Lisa wybrał Człowieka Roku 2011
- Premier mówi Tomaszowi Lisowi, co sądzi na temat ACTA
- SLD przeciw uprawnieniom NIK. "Tusk chce państwa totalitarnego"
- Wisłocka poetką pozytywizmu? Wpadki polityków na Twitterze
- Solidarna Polska straszy Ruch Palikota "świńskim zagraniem"
- Nowe skrzydło w Platformie. Impulsem był spór o ACTA
- Palikot u Olejnik: Intuicja zawiodła ojca Rydzyka
- PiS wysłał zaproszenie do Tuska. "Czekamy o 8.30"
- Hofman opowiada dowcip o Żydach i kozie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pracownicy Kancelarii Sejmu sprawdzili frekwencję posłów - pisze Newsweek. Okazało się, że wielu parlamentarzystów nie pokazuje się w pracy. Rekordowe nieobecności zanotował Krzysztof Popiołek z PiS. Nie było go aż na 87 proc. głosowań. Na następnych miejscach listy sejmowych leserów są Robert Biedroń, Jerzy Wenderlich i Ryszard Kalisz. Przegapili oni aż 70 proc. głosowań - ujawnia tygodnik.
Także Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński, czy Dawid Jackiewicz z PiS opuszczają dużo głosowań - ich frekwencja to zaledwie 33 proc. W sali obrad ciężko też zastać Grzegorza Napieralskiego. Był na 98 z 328 głosowań. Zapewnia jednak, że to nie lenistwo nie pozwoliło mu przyjść do Sejmu. Jako przewodniczący SLD dostawałem zaproszenia od zagranicznych polityków, spotkania te często odbywały się akurat w dniu głosowań - tłumaczy Newsweekowi były szef SLD.
Posłowie PO za to pilnie przychodzą na głosowania. Na 20 posłów, którzy, jak ujawnia Newsweek, byli na mniej niż 40 proc. głosowań, jedynie jeden parlamentarzysta był z Platformy


























~nollet2012-02-12 09:15
a co zmieni w głosowaniu obecnosc opozycji?
~zuzanna2012-02-10 07:10
ZA NIEOBECNOSC NIEUSPRAWIEDLIWIONA POWINNI PLACIC KARY; ONI PO PROSTU Z OBYWATELI,KTORZY CIEZKO PRACUJA ROBIA SOBIE"JAJA" A UTRZYMANIE SEJMU KOSZTUJE MILIONY,NO I DO TEGO POSLOWIE MAJA WYSOKIE WYNAGRODZENIA Z NASZYCH PODATKOW. NA WEGRZECH PLANUJA W PRZYSZLYM ROKU ZMNIEJSZYC ILOSC POSLOW O POLOWE, MOZE BY TAK U NAS TEZ?
~klucznik2012-02-08 00:15
kontakton z plebanii - kto to taki? A no to taki co na plebanii myje wychodek!!!
Pisz pisz matole o pis... Po wymyciu pisuarów to ci sie nalezy parę "przemyśleń"... Wiemy, że praca nie hańbi - tak było i tak będzie - i to jest dla normalnych ludzi normalne... ale treści przemyśleń prosto z wychodka - to już inna sprawa... Ale jak ktoś ma nasr... w głowie to mu trzeba wybaczyć... Tak uczy O. Rydzyk... Niestety...
~młotek2012-02-07 18:44
czerwoni ze swiecznika to lenie jak WENDE I KALI
~ANTY pis2012-02-06 22:10
PISUARY do GAZU !
~XYZ2012-02-06 20:36
Posłowie sami dają nam do zrozumienia, że jest ich za dużo. Wystarczyła by połowa obecnej ilości. Tylko kto ma to zmienić, skoro oni decydują o wszystkim ? Jakbym miał taką frekwencję w swoim zakładzie pracy, to dawno już bym tam nie pracował.Oni po prostu kpią sobie z nas wyborców.
~lewy czerwcowy2012-02-06 19:03
Komuchy won z Sejmu.
~motek2012-02-06 17:45
Naklepsze byłoby dla Polski, gdyby PySkacze w ogóle przestali głosować.
~kontakton z plebanii2012-02-06 17:43
Hoffman nierobie za co bierzesz kasę z naszych podatków LENIU!
Potrafisz tylko durnowato drzeć RYJA ale od roboty z daleka leserze kaczy!
~gosc2012-02-06 17:01
Do tego wlasnie doprowadzil TUSK i jego poplecznicy ,po co tam byc ,jak i tak zrobia co chca .Lepiej ten czas wykorzystac w terenie , na rozmowach z ludzmi ,jak pozbyc sie tego pseudo rzadu ,wybranego przez "polaczkow".
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!