Jacek Rostowski zabrał głos, pytany przez posła PiS o wprowadzenie podatku bankowego. Wytykał on, że PO nie chce wprowadzić opłaty, a zamiast tego woli podnosić wiek emerytalny. Czy państwo to robią celowo i świadomie, czy wam tak po prostu wychodzi? - wybrzmiało pytanie.

Minister finansów zareagował natychmiast. Wszedł na mównicę, ale jego wystąpienie zaskoczyło wszystkich.

Jestem zaszokowany, że PiS działa na rzecz lobbystów i inwestorów zagranicznych, i nie broni interesu narodu polskiego! Wstyd mi za was! - wołał Rostowski w swym najostrzejszym chyba wystąpieniu sejmowym. Na koniec dodał: Pomysły rodem z Budapesztu tutaj nie przejdą!