Najważniejsze dla sprawy ustanowienia nowych przepisów w sprawie przerywania ciąży jest poparcie głowy państwa. - Prezydent Komorowski zapowiedział wczoraj, że będzie bronił konsensusu - przypomina Radosław Sikorski w rozmowie w radiu TOK FM i dodaje, że cała dyskusja poświęcona zaostrzeniu prawa będzie jedynie biciem piany.

Szef MSZ nie widzi problemu w tym, że 40 posłów PO nie zagłosowało za projektem ustawy zgłoszonym przez Solidarną Polskę, dzięki czemu propozycja trafiła do prac w sejmowych komisjach.

Dla nikogo nie było tajemnicą, że w kwestiach światopoglądowych mamy różne stanowiska. W sprawach sumienia jesteśmy koalicją - podkreślił Sikorski.

Minister spraw zagranicznych w sprawie zaostrzenia przepisów widzi jednak podwójne dno. Jego zdaniem Solidarnej Polsce bardziej chodzi o osiągnięcie politycznego celu.

Chcieli oskrzydlić PiS z prawej flanki i zaskarbić sobie sympatię ojca dyrektora - tłumaczy Sikorski.