Według relacji jednego z dzienników nieznani sprawcy bądź sprawca odkręcił mu śruby w kole prywatnego samochodu, którym szef CBA jechał z córką. Wojtunik cudem uniknął wypadku. Śledczy na razie wszczęli postępowanie wyjaśniające. Za 30 dni podejmą decyzję co do dalszego toku sprawy. - Nie mieliśmy w tej sprawie zawiadomienia ani BOR, ani Pawła Wojtunika, ale wszczynamy postępowanie sprawdzające z urzędu - potwierdza w rozmowie z IAR prokurator Dariusz Ślepokura.

"Super Express" sugerował, że są to porachunki mafii, którą wiele lat temu jako policjant CBŚ ścigał Paweł Wojtunik.

Prokuratura najpierw chce jednak sprawdzić, czy do takiego zdarzenia w ogóle doszło. Czynności w tej sprawie zlecono Komendzie Stołecznej Policji. Działania sprawdzające wdrożono w kierunku przestępstwa narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.