Paweł Graś mówił, że nie pamięta takiej sytuacji, którą widać na okładce tygodnika "W sieci".

Pamiętam tamte emocje, przerażenie, smutek i żal, ale nie przypominam sobie ani takiego wyrazu twarzy premiera Tuska i premiera Putina, ani takich gestów. Oczekuję, że poznamy autora tego zdjęcia oraz oryginał, żeby móc stwierdzić, czy jest prawdziwe - powiedział Graś w programie "Polityka przy kawie" w TVP1.

To są brednie. Nie bardzo wiem, jak komentować to zdjęcie czy ten fotomontaż. To jest insynuacja, że premier polskiego rządu cieszył się, iż zginęło 96 Polaków w tym jego przyjaciele. Ta insynuacja jest podła i skandaliczna - nie krył oburzenia rzecznik rządu.

>>> Ambasador wspomina: Tusk był zdruzgotany

Na razie nie ma decyzji w sprawie ewentualnego pozwu sądowego w tej sprawie.

Nie wiem, czy to jest materiał na pozew, czy długotrwały proces sądowy. Jedno co wiem, że jest to obrzydliwe, niepotrzebne i podłe - ocenił Graś.

Rzecznik rządu wyjaśnił też, na czym miałby polegać ewentualny "dłuższy wywód w sprawie Smoleńska", który niedawno zapowiedział premier Donald Tusk

Myślę, że to dobry moment, aby po tej kompromitacji pseudoekspertów zespołu Antoniego Macierewicza, przypomnieć na czym stoimy i jaka jest prawda związana z katastrofą i obnażyć kłamstwo smoleńskie - mówił rzecznik rządu.

Myślę, że premier dokona podsumowania wszystkich teorii, także spiskowych, które wokół katastrofy smoleńskiej się pojawiły. Przypomni dokonania komisji, która na temat przyczyn katastrofy jednoznacznie się wypowiedziała i przyczyny te nie zostały przez nikogo podważone -  zapowiedział Paweł Graś.